NOWY TARG. Kochany Salonie w Nowym Targu!!! Całuję Was, życzę szczęścia. Anna Dymna. Z taką dedykacją od „chrzestnej matki” rozpoczynał się 50-ty, jubileuszowy Salon Poezji w stolicy Podhala. Jego bohaterem był ten, który rzucił pomysł i zainicjował czytanie najlepszej literatury w profesjonalnej, artystycznej interpretacji – aktor, reżyser, niezapomniany animator Studia Teatralnego MOK – Juliusz Chrząstowski.
Publiczność
znów
więc
fetowała
swojego
ulubieńca, a
on – szerokim
uśmiechem
poświadczał,
jak lubi
odwiedzać
Nowy Targ.
Julo nie
wystąpił jednak
sam – towarzyszyła mu z wdziękiem wychowanka warsztatów literackich w MOK, dziś już studentka II roku Akademii Teatralnej w Warszawie, Joanna Kuberska. A że przy „pierwszej pięćdziesiątce” Salonu powinno być hucznie – towarzyszył też dwójce lektorów Big Band pod dyrekcją Marty Łapczyńskiej.
Jubileuszowa edycja miała być plenerową inauguracją imprez w parku, a w razie niepogody – zawsze można było zasiąść w ratuszu. Ponieważ jednak pogoda „na dwoje wróżyła”, ostatecznie organizatorzy zdecydowali się na trzeci wariant, czyli wyniesienie krzeseł na rynek, obok ratusza. Dzięki temu poezja zabrzmiała w anturażu rzeźbiarskiej sztuki Michała Batkiewicza, a muzyka Big-Bandu roznosiła się po całym rynku. Nagłośnienie i niecodzienny widok – poza bywalcami Salonu – zaczęły przyciągać przechodniów: wychodzących z kościołów lub wędrujących do lodziarni. Grupka słuchaczy stojących za rzędami krzeseł powiększała się stale.
A jubileusz był pełen niespodzianek. Po pierwsze to publiczność – wyciągając losowo z koszyczka „sierotki Stasia” karteluszki z kolejnymi literami – decydowała o tym, jakiego poety czy jakiej poetki wiersz usłyszy. Zaczęło się od „L”, a jak „L” to oczywiście Leśmian. Potem byli Norwid, Achmatowa, Staff, nawet Broniewski i inni, a między wierszami – przyjemne brzmienia Big Bandu. Lektorzy w każdym razie „byli przygotowani na cały alfabet”.
Doczekali się też uczestnicy 50-tego Salonu kolejnej niespodzianki – tym razem prozy, czyli „Kazania księdza Stolarczyka” do tekstu Macieja Pinkwarta, w wykonaniu Stanisława Apostoła. Mocna rzecz – którą recytator podbił jurorów Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego – i jakoś dziwnie aktualna…
Większych gabarytów folder 50-tej edycji przypomina wszystkie salonowe spotkania z poezją w Nowym Targu. Odświeżmy więc niektóre tylko nazwiska: Anna Polony, Dariusz Gnatowski, Piotr Cyrwus i jego żona Maria Barełkowska, Stanisław Jaskułka, Bożena Adamek, Andrzej Róg i Ewa Romaniak, Andrzej Poniedzielski. Było też kilka teatrów z różnych miast, był prawie zawsze muzyczny akompaniament, Juliusz Chrząstowski też występował w kilku konfiguracjach, z różnymi aktorami.
To starczyło, by w żywym słowie i dobrym aktorstwie rozmiłować sporą grupę mieszczan. I chwała Annie Dymnej, że kiedyś przyjechała do MOK-u, by rozpocząć salonowe spotkania.
Zakończyła się jubileuszowa edycja wręczeniem ozdobnych tytułów „Ambasador MOK-u w Nowym Targu”. Odbierali je z honorami, z rąk pani dyrektor Barbary Pachniowskiej, Julo Chrząstowski i burmistrz – żeby się czuli jeszcze bardziej zobowiązani dbać o poetyckość miasta…