Złoty jubileusz Salonu Poezji – hucznie pośrodku rynku

Juliusz Chrząstowski, Stanisław Krzak Fot. Anna SzopińskaNOWY TARG. Kochany Salonie w Nowym Targu!!! Całuję Was, życzę szczęścia. Anna Dymna. Z taką dedykacją od „chrzestnej matki” rozpoczynał się 50-ty, jubileuszowy Salon Poezji w stolicy Podhala. Jego bohaterem był ten, który rzucił pomysł i zainicjował czytanie najlepszej literatury w profesjonalnej, artystycznej interpretacji – aktor, reżyser, niezapomniany animator Studia Teatralnego MOK – Juliusz Chrząstowski.

Publiczność Fot. Anna SzopińskaPubliczność Publiczność Fot. Anna Szopińskaznów Wiersze na głos męski Fot. Anna Szopińskawięc Wiersze na głos damski Fot. Anna Szopińskafetowała Sierotka z koszyczkiem Fot. Anna Szopińskaswojego Publiczność Fot. Anna Szopińskaulubieńca, a Big Band Fot. Anna Szopińskaon – szerokim Tyle było salonów... Fot. Anna Szopińskauśmiechem Tyle było salonów... Fot. Anna Szopińskapoświadczał, Big Band Fot. Anna Szopińskajak lubi Big Band Fot. Anna Szopińskaodwiedzać Publiczność Fot. Anna SzopińskaNowy Targ.Stanisław Apostoł jako ksiądz Stolarczyk Fot. Anna Szopińska Julo nie Czas słuchania Fot. Anna Szopińskawystąpił jednak Joanna Kuberska i Juliusz Chrząstowski Fot. Anna Szopińskasam – towarzyszyła mu z wdziękiem wychowanka warsztatów literackich w MOK, dziś już studentka II roku Akademii Teatralnej w Warszawie, Joanna Kuberska. A że przy „pierwszej pięćdziesiątce” Salonu powinno być hucznie – towarzyszył też dwójce lektorów Big Band pod dyrekcją Marty Łapczyńskiej.

Jubileuszowa edycja miała być plenerową inauguracją imprez w parku, a w razie niepogody – zawsze można było zasiąść w ratuszu. Ponieważ jednak pogoda „na dwoje wróżyła”, ostatecznie organizatorzy zdecydowali się na trzeci wariant, czyli wyniesienie krzeseł na rynek, obok ratusza. Dzięki temu poezja zabrzmiała w anturażu rzeźbiarskiej sztuki Michała Batkiewicza, a muzyka Big-Bandu roznosiła się po całym rynku. Nagłośnienie i niecodzienny widok – poza bywalcami Salonu – zaczęły przyciągać przechodniów: wychodzących z kościołów lub wędrujących do lodziarni. Grupka słuchaczy stojących za rzędami krzeseł powiększała się stale.

A jubileusz był pełen niespodzianek. Po pierwsze to publiczność – wyciągając losowo z koszyczka „sierotki Stasia” karteluszki z kolejnymi literami – decydowała o tym, jakiego poety czy jakiej poetki wiersz usłyszy. Zaczęło się od „L”, a jak „L” to oczywiście Leśmian. Potem byli Norwid, Achmatowa, Staff, nawet Broniewski i inni, a między wierszami – przyjemne brzmienia Big Bandu. Lektorzy w każdym razie „byli przygotowani na cały alfabet”.

Doczekali się też uczestnicy 50-tego Salonu kolejnej niespodzianki – tym razem prozy, czyli „Kazania księdza Stolarczyka” do tekstu Macieja Pinkwarta, w wykonaniu Stanisława Apostoła. Mocna rzecz – którą recytator podbił jurorów Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego – i jakoś dziwnie aktualna…

Większych gabarytów folder 50-tej edycji przypomina wszystkie salonowe spotkania z poezją w Nowym Targu. Odświeżmy więc niektóre tylko nazwiska: Anna Polony, Dariusz Gnatowski, Piotr Cyrwus i jego żona Maria Barełkowska, Stanisław Jaskułka, Bożena Adamek, Andrzej Róg i Ewa Romaniak, Andrzej Poniedzielski. Było też kilka teatrów z różnych miast, był prawie zawsze muzyczny akompaniament, Juliusz Chrząstowski też występował w kilku konfiguracjach, z różnymi aktorami.

To starczyło, by w żywym słowie i dobrym aktorstwie rozmiłować sporą grupę mieszczan. I chwała Annie Dymnej, że kiedyś przyjechała do MOK-u, by rozpocząć salonowe spotkania.

Zakończyła się jubileuszowa edycja wręczeniem ozdobnych tytułów „Ambasador MOK-u w Nowym Targu”. Odbierali je z honorami, z rąk pani dyrektor Barbary Pachniowskiej, Julo Chrząstowski i burmistrz – żeby się czuli jeszcze bardziej zobowiązani dbać o poetyckość miasta…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *