Ziemia z Tobruku czekała 11 lat

NOWY TARG – LIMANOWA. Wzruszający był moment, w którym żołnierz spod Tobruku – 92-letni dziś major Stanisław Mroszczak – przekazał Magdalenie Dyląg, szefowej Muzeum Ziemi Limanowskiej i pani prezes tamtejszego Oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego, woreczek piaszczystej tobruckiej ziemi.

Miało to miejsce w Bursie Gimnazjalnej, podczas wizyty w Nowym Targu sprawczyni wystawy „Szlak bojowy Samodzielnej Brygady Strzelców Karpackich i 3 Dywizji Strzelców Karpackich w relacjach oraz obiektywie Limanowian”. Limanowska wystawa poświęcona karpatczykom i walkom o Tobruk gromadzi materiał tak obfity, że szczupłość sal w Bursie nie pozwoliła na sprowadzenie jej w całości. Pamiętniki odręcznie pisane podczas walk o Tobruk to i cenny dokument, i pasjonująca lektura. Zasób zdjęciowy jest cały czas opracowywany i digitalizowany.

Pokazane na wystawie dokumenty, zdjęcia, listy, pamiątki, elementy żołnierskiego ekwipunku – wzbudziły tym większe zainteresowanie nowotarżan, że spora rzesza młodych ludzi wywędrowała stąd po wybuchu wojny, by walczyć w polskich siłach zbrojnych na Zachodzie, że – choć odszedł na wieczną wartę Kazimierz Koszyca, autor książki o swoich wojennych losach jako żołnierza Karpackiej Brygady p.t. „Tułaczy ślad” – to żyją jeszcze żołnierze z Tobruku: Stanisław Mroszczak, Jan Gryglak.

Historia tego pierwszego jest opisana w tegorocznym numerze Almanachu Nowotarskiego, a tego drugiego – przygotowywana do druku w formie książkowej. Niezależnie od wspomnianych wydawnictw zrodził i dojrzewa pomysł, by limanowską wystawę poszerzyć o część nowotarską. Tym bardziej, że nowotarscy tobrukczycy też przechowali wiele zdjęć, odznaczeń, pamiątek.

Tobrucka ziemia trafiła do Nowego Targu za sprawą ś.p. już Kazimierza Koszycy, który w 2001 r. przyjechał zza oceanu do rodzinnego miasta i do Krakowa, na Światowy Zjazd Tobrukczyków. Przywiózł wtedy woreczek ziemi, którą burmistrz Marek Fryźlewicz przechowywał 11 lat, by potem podzielić na 3 części. Jedną z nich major Stanisław Mroszczak mógł teraz przekazać Magdalenie Dyląg, a reszta czeka, aż osiedle, któremu w 2001 r. nadano imię Bohaterów Tobruku, będzie już lepiej zagospodarowane.

Ziemia z Tobruku spoczęła na razie w gablocie, obok woreczka z ziemią spod Monte Cassino, przywiezioną z kolei przez Roberta Kowalskiego, prezesa nowotarskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego. W żołnierskich wspomnieniach z włoskiego pola walki występujące tam odłamki czarnej skały kojarzone były z „piekielną ziemią”.

Cenna i ciekawa wystawa w Bursie Gimnazjalnej będzie dostępna dla zwiedzających do końca grudnia. Polecana jest zwłaszcza uczniom podhalańskich szkół. Można ją oglądać po kontakcie i umówieniu się z nowotarskim Oddziałem PTH (namiary telefoniczne na stronie internetowej PTH), który dysponuje również czterema interesującymi filmami z czasów wojny, m.in. o niedźwiedziu Wojtku, który zaciągnął się na wojnę, towarzyszył żołnierzom i… nosił skrzynki z amunicją pod Tobrukiem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *