XIV Małopolski Festiwal Smaku. – Tego nam Unia zazdrości!

festsmak1418NOWY TARG. Kolejne edycje Małopolskiego Festiwalu Smaku na rynku w Nowym Targu – jako jednym z kilku miast w województwie zaszczyconych dorocznym goszczeniem tej imprezy – mają już swoją renomę. Świadczył o tym tłum ludzi, którzy od niedzielnego przedpołudnia do wieczoru przewinęli się przez zastawiony stoiskami, kontenerami i pawilonami plac przed ratuszem. Przez cały dzień unosiły się tu kuszące zapachy, a mistrzowie patelni serwowali oryginalne potrawy.

Bardzo szeroka oferta stoisk obejmowała praktycznie wszystko, co najsmaczniejsze w Małopolsce – od mnóstwa swojskich wędlin: szynek, kiełbas, polędwic, pasztetów z dzika; przez szeroki wybór serów: dojrzewających, oscypków, gałek, korbacy, serów z orzechami i przyprawianych zielem; najróżniejsze chleby – z pełnych ziaren, na zakwasie, szarlotki, serniki, ciasta z owocami; miody czyste i smakowe, lejące i kremowane, soki, konfitury, kosmetyki na bazie naturalnych składników, piwa z koleżeńskiego browaru, barana po szczawnicku, pstrąga z Orawy. Do tego dochodziły pierogi z wszelkim smakowitym nadzieniem, krokiety, gołąbki domowej produkcji, tradycyjne lody. Wszystko oczywiście „made in Małopolska”. Osobne, przejrzyście zaaranżowane stoisko, miały skarby małopolskiego regionu w postaci wszelkiego rodzaju wód mineralnych.

Kilkoma rozgrzanymi patelniami przy pawilonie, w którym szykowany był poczęstunek dla festiwalowych gości, dyrygował znany i wyjątkowo medialny kucharz Andrzej Polan, serwując i śniadanie, i obiad.

Na śniadanie była jego autorska potrawa: konfitura z różnych gatunków śliwek (smażonych z dodatkiem miodu) na kawałku chlebowej grzanki, na to zrumieniony plaster jabłka, posypany odrobiną cukru pudru i sproszkowanego kminku, który dodaje aromat i na sam wierzch – plaster „gołki” smażony do puszystości na maśle. Obiadowe danie też stało się popisem kulinarnej inwencji Andrzeja Polana. Przybyli na rynek mogli się bowiem delektować wyborną kwaśnicą na kapuście charsznickiej, ale bez wkładki mięsnej. Mięsko było na drugie – pieczeń z podhalańskiej jagnięciny, a w niej oko z jaja na twardo. Do tego ziemniaki tłuczone ze śliwkami – konkretnie z suszoną i podwędzaną suską sechlońską.

Kolejny festiwalowy specjał to ciasto drożdżowe inaczej, czyli miękkie, aromatyczne placki z blachy, zapiekane z bryndzą podhalańską i grzybami leśnymi. Bryndza to skądinąd pierwszy produkt regionalny zarejestrowany w Unii Europejskiej. Ją też wykorzystała w swoim jarskim pokazie bohaterka programu kulinarnego i blogerka kulinarna, Dominika Wójciak, serwując lekką i szybka potrawę – pomidory faszerowane pęczakiem i bryndzą z kremem z pieczonej papryki.

Nie brakło na nowotarskiej odsłonie Festiwalu kół gospodyń wiejskich, przede wszystkim łapszanek i ich fizołów ze śliwkami.

Organizatorzy pomyśleli o strefie zabaw dla dzieci, warsztatach kulinarnych dla najmłodszych i dla dorosłych, o animacji tanecznej, konkursach z nagrodami. Do tego najbardziej prestiżowego – na najsmaczniejszy produkt – zgłaszali się sami wystawcy-producenci, bo ci, którzy rozłożyli stoiska, to ciężko pracujący rolnicy, sadownicy, piwowarzy, pszczelarze.

Po degustacyjnej ocenie jurorów w tegorocznej edycji znowuż triumfował baran po szczawnicku Agnieszki Niezgody, ex aequo z „Piwem Pan i Pani” warzonym w Browarze Trzech Kumpli. Dwa wyróżnienia zdobyły natomiast Gospodarstwo Agroturystyczne Andrzeja Błaszczyka – za chleb pszenno-żytni oraz Spółdzielnia Ogrodnicza Grodzisko – za jabłko Piros.

Publiczności najbardziej natomiast przypadło do gustu piwo Imperium Kara Mustafy z Browaru Kazimierz, a wyróżnili konsumenci wino Julia z winnicy Zadora, także naturalny syrop malinowy firmy Górwit – Witaminy z Gór.

XIV Festiwal w Nowym Targu

Fot. Anna Szopińska

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *