Wygrana „Szarotek” w Bytomiu. Koniec sezonu dla Michalskiego? (aktualizacja)

HOKEJ. W XV kolejce spotkań rozgrywek I ligi hokeiści MMKS Podhale Nowy Targ odnieśli 14 zwycięstwo w sezonie. Tym razem „Szarotki” wygrały w Bytomiu z Polonią i tym samym powiększyły nad nią przewagę w tabeli do 16 punktów. Niestety radość z wygranej popsuła poważna kontuzja Mateusza Michalskiego. Najskuteczniejszy gracz Podhala ma podejrzenie złamania obojczyka.

– To stało się już w pierwszej tercji. Mateusz został zaatakowany „cross checkingiem” brutalnie przez jednego z rywali (Andrzeja Banaszczaka – przyp. mz). Nie uszło to co prawda uwadze sędziego i zawodnik z Bytomia został ukarany karą meczu, ale żadna to dla nas pociecha. Wygląda bowiem na to, że straciliśmy Mateusza na dłużej. Złamany obojczyk wymaga co najmniej pięciu tygodni gipsu a później do tego dochodzi rehabilitacja. Wielka szkoda, bo Mateusz był bardzo istotnym zawodnikiem naszej drużyny – wyjaśnił trener „Szarotek” Marek Ziętara.

Potwierdziły się prognozy iż będzie to zupełnie inny mecz niż pierwsze dwa pojedynki tych drużyn rozegrane w pierwszej rundzie w Nowym Targu. Wówczas „Szarotki” dwukrotnie gładko zwyciężały. Tym razem bytomianie na swoim lodowisku, w dodatku wzmocnieni dwójką nowych zawodników: Jakubem Radwanem oraz Markiem Wróblem, znacznie wyżej zawiesili poprzeczkę nowotarżanom. Praktycznie do samego końca Podhalanie nie mogli być pewni zwycięstwa.

– Twarde, wyrównane spotkanie, ale takiego właśnie się spodziewałem. Gospodarze byli mocno zdeterminowani a my borykaliśmy się z problemami kadrowymi. Po raz pierwszy w tym sezonie zmuszony byłem do gry na 3 formacje. Brakowało Piotrka Ziętary, Darka Gaczoła, Dawida Olchawskiego i Daniela Kapicy. W dodatku w trakcie meczu straciliśmy Michalskiego. Wynik był długo na styku. Kluczowa moim zdaniem była bramka na 3:2. Kiedy na początku trzeciej tercji podwyższyliśmy na 4:2 już grało się nam spokojniej i kontrolowaliśmy grę. Ważne zwycięstwo, które pozwoliło się nam jeszcze bardziej oddalić od Polonii w tabeli – dodał Ziętara.

Największy wkład w zwycięstwo „Szarotek” miała pierwsza formacja dowodzona przez Bartłomieja Neupauera, który miał udział przy wszystkich bramkach swojego zespołu. – Coraz lepiej rozumiemy się z Sebastianem i Damianem. Mieliśmy wreszcie czas na to aby wspólnie potrenować i są tego efekty. Nie o indywidualne osiągnięcia tu jednak chodzi a o to, że na ciężkim terenie udało się nam wygrać. Polonia pokazała się z zupełnie innej strony niż w pierwej rundzie. Widać, że po wzmocnieniach to już inna drużyna. Ciężki mecz. Obu drużynom przeszkadzał trochę sędzia, który mylił się w obie strony. Najważniejsze, że dopisaliśmy do swojego konta trzy punkty – cieszył się Neupauer. 

W niedzielę o godzinie 18 drugie spotkanie tych drużyn.

Polonia Bytom – MMK Podhale 2:4 (1:2, 1:1, 0:1)
0:1 Neupauer (Zarotyński) 3:12, 1:1 Bajon 18:43 z karnego, 1:2 Neupauer (Zarotyński) 19:48, 2:2 Bajon (Wieczorek) 26:02, 2:3 Zarotyński (Neupauer) 31:33, 2:4 Biela (Neupauer) 45:20. Sędziował Włodzimierz Zarodkiewicz. Kary: 27 min (w tym 5+20 dla Banaszczaka) – 12 min.
Polonia: Szydłowski – Banaszczak, Owczarek, Puzio, Kukulski, Kłaczyński – Stępień, Urban, Gwlina, Mazur, Wieczorek – Kantor, Kogut, Radwan, Bajon, Wróbel oraz Drewniak.
Podhale: Rajski (od 59:31 Niesłuchowski) – Łabuz, Mrugała, Biela, Neupauer, Zarotyński – K. Kapica, Landowski, Wielkiewicz, Bryniczka, Michalski – Tomasik, Talaga, Ćwikła, Bomba, Istocy oraz Stypuła.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *