MAŁOPOLSKA. Małopolskie Kleje? Czemu nie, skoro podobne linie kolejowe z powodzeniem działają choćby na Śląsku. Władze województwa planują rozbudować własną sieć połączeń kolejowych. Zyska na tym i Podhale.
Roman Ciepiela, wicemarszałek województwa małopolskiego poinformował o planach utworzenia spółki Koleje Małopolskie, której właścicielem będzie samorząd województwa.
– W tej chwili nasze udziały w Przewozach Regionalnych to jedynie 6,4 procent. W praktyce nie mamy więc wpływu na to, co dzieje się w spółce, mimo że na jej bieżące funkcjonowanie, niezależnie od zakupu taboru, przeznaczamy kilkadziesiąt milionów złotych rocznie – tłumaczy Roman Ciepiela. – Obecna sytuacja na kolei pozostawia wiele do życzenia. I nie możemy jej w pełni usprawiedliwiać prowadzonymi pracami modernizacyjnymi. Chcemy, by pasażerowie mieli zapewnione poczucie komfortu podróżowania, a bez lepszej organizacji i niezbędnych inwestycji nie będzie to szybko osiągalne. Dlatego, nie mogąc się doczekać wyraźnej poprawy u obecnych przewoźników, zamierzamy zająć się tym samodzielnie. Jeśli nadal mamy wydatkować w wojewódzkiego budżetu tak duże kwoty na przewozy kolejowe, to chcemy, aby środki te były wykorzystywane efektywnie.
Jednocześnie władze województwa przygotowują się do opracowania planu polityki komunikacyjnej. Ma on powstać w ciągu kilku miesięcy.
– Osiągnęliśmy już granice wytrzymałości obecnej sieci komunikacyjnej – mówi Ciepiela. – Doskonale to widać na Podhalu.
Jak dodaje, jednym z priorytetów rozwoju połączeń kolejowych jest skrócenie drogi z Krakowa do Zakopanego nawet o połowę. Według niego również trasa na odcinku Nowy Targ – Zakopane powinna zostać gruntownie zmodernizowana i stać się osią transportu publicznego w regionie.
Ostateczną decyzję o utworzeniu Kolei Małopolskich podejmie sejmik. Podobne rozwiązania funkcjonują już w kilku województwach naszego kraju, m.in. na Mazowszu, Śląsku i w Wielkopolsce.