Sursum corda dziękczynna za nawiedzenie Podhala przez bł. Jana Pawła II (aktualizacja zdjęć)

DSC03208 KopiowaniePODHALE. Ponad 4 tysięcy osób w kilku grupach: nowotarskiej, zakopiańskiej, orawskiej, ludźmierskiej podążało dziś z pielgrzymką „Sursum corda”, papieską drogą z sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach w Zakopanem do sanktuarium Matki Bożej Królowej Podhala w Ludźmierzu.

U stóp Gaździny Podhala powitał ich ks. prałat Tadeusz Juchas, kustosz sanktuarium, wzbudzając tym wielką radość. – Ta pielgrzymka jest solą tej ziemi, duchową treścią, że to co pozostawił nam Jan Paweł II pielęgnujemy, że czuwamy, że mamy tyle miłości do Boga, Maryi – mówił mocnym głosem ks. Tadeusz Juchas. Dodał, że pielgrzymka winna być wielkim marszem uwielbienia dla Jana Pawła II.

Pielgrzymka śladem Jana Pawła II odbyła się już po raz szesnasty. Tym razem jej intencją było Dziękczynienie za to, co wydarzyło się przed 16 laty stając się inspiracją do pielgrzymki z Krzeptówek do Ludźmierza – za nawiedzenie Podhala przez bł. Jana Pawła II.

To tą drogą w 1997 roku na modlitwę różańcową z góralami jechał Jan Paweł II. Teraz już od lat trasę tę niezmiennie i niezależnie od warunków pogody pokonują górale w każdą pierwszą sobotę czerwca. Pielgrzymują oni z Zakopanego do Ludźmierza przez Kościelisko, Salamandrę, Gubałówkę, Furmanową, Ząb, Bustryk, Sierockie, Bańską Wyżną, Bańską Niżną, Szaflary i Maruszynę.

Na pielgrzymi szlak ruszyli – jak zawsze – wczesnym. Droga tradycyjnie była przystrojona papieskimi flagami. Pątników pozdrawiali mieszkańcy wiosek. – To było niezapomniane przeżycie. W pielgrzymce brałem udział pierwszy raz, ale gdy tylko dożyje, idę w następnym roku – mówił w rozmowie z Podhale Region Łukasz Karnafel rodem z Lipnicy Wielkiej, do której wrócił dwa lata temu. Był górnikiem, ale ciągnęło go bardzo w rodzinne strony. – Pielgrzymka była super, tylko na początku trochę padało. Dużo ludzi nas witało. Karmiło nas. Częstowali nas kapuśniakiem, gulaszem, kanapkami. Nie trzeba było mieć dosłownie nic do jedzenia, tylko dobre buty i chęci.

Podczas pielgrzymowania pątnicy śpiewali, modlili się oraz słuchali konferencji. Mogli też skorzystać z sakramentu spowiedzi. Robili to chętnie. Każda z grup miała swego przewodnika duchownego i świeckiego, czuwających nad jej bezpieczeństwem. Towarzyszyły jej też służby porządkowe i maltańskie medyczne oraz mikrobus w razie nagłego wypadku.

Na zakończenie pielgrzymki, uczestnicy pokłonili się Królowej Podhala, biorąc udział w uroczystej mszy świętej. Byłą ona koncelebrowana przez ponad 20 kapłanów, przewodników grup na ołtarzu papieskim. Przewodniczył jej ks. infułat Stanisław Olszówka z zakopiańskiej parafii p.w. Świętej Rodziny . Kazanie wygłosił ks. Tomasz Skotniczy z Jabłonki. Nawiązał w nim do motta tegorocznego dziękczynnego pielgrzymowania. Podkreślił, że naszym celem jest podążanie do domu Ojca, gdzie prowadzi nas Maryja i Jan Paweł II. – Ta Pielgrzymka jest jednym wielkim świadectwem, że my pragniemy dojść do świętości – mówił ks. Tomasz Skotniczy.

W pielgrzymce udział wzięli licznie mieszkańcy Podhala, Spisza i Orawy zarówno ci młodzi, jak i starsi. Nie zabrakło i rodziców ze swymi małymi pociechami, a nawet niepełnosprawnych.

Tuż po mszy świętej ks. Tadeusz Juchas podziękował za dar krwi. – Bóg zapłać wam wszystkim za akcję krwi, teraz tam w Krakowie się cieszą, że nie ma godziny, by jej ktoś nie oddawał – mówił kustosz Maryjnego Sanktuarium. Zaprosił też wszystkich do wzięcia udziału o godzinie 17 w ludźmierskiej bazylice w spotkaniu z eucharystycznym Chrystusem. Zachęcił wszystkich do wysyłania o nim sms do znajomych.

Po mszy świętej została odmówiona litania do Serca Jezusowego. Była też procesja Maryjnego Ogrodu Różańcowego. Rozpoczęło się czuwanie. Prowadził je dekanat Białka Tatrzańska.

 

 Galeria zdjęć

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *