Stabat Mater – „I czemu wciąż doświadczasz tak…” (aktualizacja zdjęć)

JABŁONKA. Aula Orawskiego Centrum Kultury pękała dosłownie w szwach pDSC05087 Kopiowanieodczas koncertu finałowego XVII Festiwalu Piosenki Religijnej na Orawie – Stabat Mater. Patronat honorowy nad nim pełnił bp. Jan Szkodoń, rodem z Chyżnego. Dojechał nawet sam ks. Paweł Kubani, przed laty sprawca tego kulturalnego pełnego jednak wiary, nadziei i miłości do Maryi wydarzenia.

Grand Prix otrzymali w kategorii dziecięcej solistów – Martyna Kasprzycka, a w kategorii młodzieżowej solistów – Martyna Łęcka. Grand Prix w kategorii dziecięcej zespołowej otrzymał też duet wokalny w składzie Weronika Kowalczuk i Jakub Pacura. Gościem festiwalu był zespół „Siewcy Lednicy”.

Komisja artystyczna, przesłuchująca artystów prze dwa dni, w składzie: Marek Ciesielki, jako prDSC05082 Kopiowaniezewodniczący oraz: Anita Steckiewicz i Konrad Sowiński, nie miała więc łatwego zadania. Podkreślił to zresztą sam jej przewodniczący. Z roku na rok festiwal cieszy się coraz większą estymą w całej Polsce. Tym razem uczestnicy dojechali wszak nawet z Dolnego Śląska.

Poziom tegoroczny festiwalu był bardzo wysoki, a młodzi artyści pełni dojrzałości twórczej. Utwory wykonywali z wielkim zrozumieniem, pełny emocji i ekspresji. Niezwykle dojrzale, jak na swój młody wiek śpiewała „Niezmienność” 12-letnia Julia Jarząbek z Nowego Targu, uczestniczka festiwalu we Włoszech, gdzie zdobyła 2 miejsce.

O dreszcze widownię przyprawiła też swym niezwykle ekspresyjnym wykonaniem utworu „Zamiast”, śpiewanego przez Edytę Geppert do słów Magdy Czaplińskiej i muzyki kompozytora Włodzimierza Korcza studentka o wielkim wokalnym talencie Sylwia Zelek. – Ma talent. Jest u nas po raz pierwszy na festiwalu i już zdobyła 1 miejsce – mówili konferansjerzy. – Emocje i dojrzałe wykonania jest autem tego festiwalu – podkreślali.

Gromkie brawa zebrała i Martyna Łęcka z II LO w Nowym Targu, która w festiwalu „Stabat Mater” brała udział już po raz szósty. – Za rok zapraszamy z własnym recitalem – zapraszali ją konferansjerzy. Wiele ciepłych emocji wprowadziła 15-letnia Magdalena Moczkodan z Kęt Wrocławskich, wykonując optymistyczna piosenkę:

„Po prostu jaśniej,
po prostu prościej,
niech „tak” oznacza „tak”,
„nie” oznacza „nie”.
Jeżeli prawda przywróci wolność,
niech wyzwoli ciebie i mnie.”

Widownię chwyciły za serce i zespoły, które w wielu przypadkach powstały całkiem niedawno., jak choćby „Ekipa” z Raby Wyżnej, czy „Stay Loud” z Orawy. Podziw wzbudziła też pani Marta, szefowa scholi ze Skawy „Sta Allegro”, która sprawnie radziła sobie z 70-osobową grupą śpiewających dzieciaków. Z kolei ubrane w piękne skromne mundurki gimnazjalistki i licealistki z szkoły sióstr Prezentek z Krakowa występując pod dyrekcją Macieja Rutkowskiego, rodem jabłonczanina, zaskoczyły widownię wykonaniem mocnej rokowej piosenki.

Zdjęcia Beata Szkaradzińska.

ZDJĘCIA.

Wyniki:

Soliści, kategoria I dziecięca: Grand Prix – Martyna Kasprzycka, II miejsce – Eliza Kania, III – Julia Jarząbek.
Soliści kategoria II młodzieżowa: Grand Prix – Martyna Łęcka, I miejsce – Sylwia Zelek, II – Magdalena Moczkodan, III – Alicja Krzyżańska.
Zespoły, kategoria dziecięca: Grand Prix – duet Wolany Weronika Kowalczuk i Jakub Pacura, II miejsce – Chór Orawskiej Szkoły Muzycznej, III – schola „Sta Allegro”.
Zespoły, kategoria młodzieżowa : II miejsce – ex aequo zespół „Ekipa” i chór Gimnazjum i Liceum sióstr Prezentek., III – „stay Loud”.
Jury wyróżniło też zespół „Ot co” za wdzięk i piosenkę „Wszystkie dzieci idą do nieba”, a ich i nie tylko ich, akompaniatorka i animatorka Aleksandra Krzyżanowska otrzymała podziękowania.

 „Zamiast”
słowa Magda Czapińska, kompozytor Włodzimierz Korcz, wykonawca Edyta Geppert

Ty, Panie tyle czasu masz mieszkanie
w chmurach i błękicie
A ja na głowie mnóstwo spraw
I na to wszystko jedno życie.
A skoro wszystko lepiej wiesz
Bo patrzysz na nas z lotu ptaka
To powiedz czemu tak mi jest,
Że czasem tylko siąść i płakać

Ja się nie skarżę na swój los
Potulna jestem jak baranek
I tylko mam nadzieję, że…
że chyba wiesz, co robisz, Panie.
Ile mam grzechów? któż to wie…
A do liczenia nie mam głowy
Wszystkie darujesz mi i tak
Nie jesteś przecież drobiazgowy
Lecz czemu mnie do raju bram
Prowadzisz drogą taką krętą
I czemu wciąż doświadczasz tak
Jak gdybyś chciał uczynić świętą.

Nie chcę się skarżyć na swój los
Nie proszę więcej, niż dać możesz
I ciągle mam nadzieję, że…
Że chyba wiesz, co robisz, Boże.

To życie minie jak zły sen
Jak tragifarsa, komediodramat
A gdy się zbudzę, westchnę – cóż
To wszystko było chyba… zamiast
Lecz póki co w zamęcie trwam
Liczę na palcach lata szare
I tylko czasem przemknie myśl
Przecież nie jestem tu za karę.

Dziś czuję się, jak mrówka gdy
Czyjś but tratuje jej mrowisko
Czemu mi dałeś wiarę w cud
A potem odebrałeś wszystko.
Ja się nie skarżę na swój los
Choć wiem, jak będzie jutro rano
Tyle powiedzieć chciałam ci
Zamiast… pacierza na dobranoc.

 Tak śpiewała Edyta Geppert.

A tak w ubiegłym roku Sylwia Zelek.

DSC05084 KopiowanieDSC05094 KopiowanieDSC05091 KopiowanieDSC05097 KopiowanieDSC05103 KopiowanieDSC05106 KopiowanieDSC05113 KopiowanieDSC05087 Kopiowanie

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *