Śpiew w deszczu: – Nam to ne vadi!.. (z galerią zdjęć)

chordeszNOWY TARG. Jeśli się bardzo chce być razem, śpiewać, grać i cieszyć ludzi urokiem pieśni – to nawet deszcz nie straszny. Dowiodły tego chóry z czterech partnerskich miast, koncertując na rynku w niedzielne popołudnie. Melomani i przyjaciele trwali zasłuchani w sercu miasta dwie godziny.

Drugie – po piątkowym koncercie w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa – muzyczne wydarzenie dla uczczenia 10-lecia polskiej obecności w Unii, zaplanowano w miejscu, skąd głos rozchodzi się na wszystkie strony świata.

Repertuar miał być odmienny od tego, który grupy śpiewacze zaprezentowały w murach świątyni – już nie tak monumentalny, ale rozrywkowy, lżejszy, urozmaicony.

Zaczął Chór Kościelny z Bazyliki Św. Krzyża w słowackim Kieżmarku pod dyrekcją Petera Pawliczko, przygotowawszy na koncert pod chmurką pieśni inspirowane bogactwem motywów ludowych. Na ziąb i deszcz mieli przyjaciele zza miedzy krótką odpowiedź: „ – Nam to ne vadi!..”.

Romantyzm i ludowość królowały też w wykonaniach Chóru Męskiego z Radevromwaldu, pod dyrekcją Alberta Nissena. W innych pieśniach chórzyści głosili pochwałę Stwórcy.

Entuzjazmem i niespożytą energią zarażał wszystkich Michel Raquillet – dyrygent Chóru „Essonnances” z podparyskiego Evry. Do wykonania na nowotarskim rynku francuscy chórzyści wybrali piosenki głównie z repertuary Edith Piaf i gorętsze rytmy Ameryki Łacińskiej. Jeden ze śpiewaków nadawał temu występowi klimat dźwiękiem katarynki.

Regionalnym repertuarem, siłą głosów szkolonych przez lata, (a intensywnie od pół roku, podczas prób poprzedzających koncert czterech nacji) popisał się natomiast gospodarz koncertu – Chór „Echo Gorczańskie” pod dyrekcją Piotra Augustyna. Rzadko można usłyszeć „Góralu, czy ci nie żal?…” śpiewane na trzeźwo, z uczuciem i mocą. A „Echo” dało przykład jak tę pieśń ze słowami Michała Bałuckiego śpiewać należy.
Chórzystom akompaniowali skrzypaczka Renata Borucka i Marcin Augustyn na organach.

Gdy – podobnie jak w kościele – na koniec zabrzmiała pieśń „Abba Ojcze” w wykonaniu połączonych chórów – dyrygował nimi z pasją i wprawą Piotr Augustyn.

Wśród zgromadzonych na rynku znosił deszcz i ziąb m.in. Hubert Staratschek – inicjator współpracy między Nowym Targiem a Radevormwaldem.

Fot. Anna Szopińska

Tutaj – galeria zdjęć:

Koncert czterech nacji

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *