POWIAT NOWOTARSKI. 76 -letni mężczyzna zginął od dwóch uderzeń siekierą w głowę. Potwierdziła to już przeprowadzona sekcja zwłok. – Występujemy o tymczasowy areszt na 3 miesiące dla 62-letniego sprawcy. Zostanie on też przebadany psychiatrycznie – mówi prokurator Jacek Tętnowski.
Do tragedii doszło w sobotni wieczór. To wówczas dwaj znający się dobrze mężczyźni razem spożywali alkohol. Nie udało się jeszcze ustalić, jak do tego doszło, że 62-letni mężczyzna śmiertelnie zranił swego kolegę i gościa, uderzając go w głowę siekierą lub podobnym narzędziem dwukrotnie.
– Z wyjaśnień złożonych przez podejrzanego nie wynika, że doszło pomiędzy nimi do jakiegoś konfliktu – relacjonuje prokurator Jacek Tętnowski. Podkreśla, że z relacji przesłuchiwanych wręcz wynika, że byli oni w relacjach towarzyskich, kolegowali się.
Co istotne mężczyźni byli jednak pod wpływem alkoholu, a ten niestety często bywa przyczyną tragedii. Powszechnie bowiem wiadomo, a tak podaje i orzecznictwo Sądu Najwyższego, że spożycie nawet niewielkiej ilości alkoholu powoduje wyolbrzymienie problemu, a także zwalnia wszelkie hamulce moralne, tym samym staje się przyczyną wielu nieszczęśliwych sytuacji i dramatów.
– Podejrzany usłyszał już zarzut zabójstwa, przyznał się do zarzucanego mu czynu, jednak twierdzi, że nie pamięta, jak do tego doszło – mówi prokurator. Dodaje, że podejrzany podczas przesłuchania twierdził, że udał się na spoczynek i dopiero po nim zauważył na rogówce oparte pokrwawione ciało kolegi, nie dającego znaku życia. To wówczas udał się do sąsiedniego domu, rodziny denata i powiadomił co się stało. – Rodzina zmarłego zawiadomiła pogotowie ratunkowe i policję – relacjonuje prokurator. Podkreśla, że czynności prokuratorskie trwały bardzo długo. Zabezpieczano wszelkie ślady.
Za czyn, którego dopuścił się podejrzany grozi kara nie mniejsza niż 8 lat więzienia, kara 25 lat więzienia lub nawet dożywocie.