NOWY TARG. Aeroklub Polski, jako zarządzający terenem, przysłał nowotarskim władzom uwagi dotyczące założeń analizy ekonomicznej rozbudowy lotniska. Analiza ta jest podstawą wszelkich działań w kierunku rozbudowy pod kątem obsługi małego ruchu pasażerskiego. Czeka teraz miasto na projekt porozumienia, który określi zobowiązania stron. Wszystkich włączonych w przygotowania do rozbudowy czeka jeszcze wiele uzgodnień, decyzji i długich procedur.
– Ruch lotniczy
zaskakuje dynamiką – mówi wiceburmistrz Eugeniusz Zajączkowski, świeżo po wizycie studyjnej na małych lotniskach w obszarze pogranicza włosko-szwajcarskiego. – W Balicach np. przez 10 lat wzrósł 11-krotnie – z 300 tys. do 3,5 miliona pasażerów rocznie. Ale to nie znaczy, że pasażerskie samoloty będą mogły u nas lądować i startować za rok czy dwa lata…
Wszystko musi mieć jakiś porządek prawny. A takim pierwszym krokiem jest porozumienie, w którym stronami byłyby: miasto Nowy Targ, Aeroklub Polski, Port Lotniczy Balice i samorząd województwa. Porozumienie jest potrzebne, żeby określić zobowiązania stron na etapie projektowym. Kilka miesięcy temu Aeroklub Polski otrzymał wprawdzie listy intencyjne, ale te propozycje nie zyskały jego akceptacji (prawdopodobnie dlatego, że jako przyszły zarządzający lotniskiem w Nowym Targu wskazany był w tej propozycji PL Balice). Materiały ma w swoich rękach Piotr Kasprzyk – dyrektor ds. regulacji prawnych AP i samorządy obu szczebli czekają teraz na ruch Aeroklubu, szanując jego rolę.
– Nie na tym etapie powinniśmy rozstrzygać, kto będzie zarządzającym – zaznacza wiceburmistrz. – Założyliśmy, że nie będzie to kością niezgody.
Dla przyszłego nowotarskiego aeroportu przewiduje się formułę lotniska użytku publicznego o ograniczonej certyfikacji, co zdecydowanie zmniejsza koszty przedsięwzięcia. Obniżenie wymogów przy tej formule nie skutkuje jednak pogorszeniem warunków bezpieczeństwa. Gdyby lotnisko było większe, to powinno mieć np. stacjonarną straż pożarną, terminal odpowiedniej wielkości z całym zapleczem, wieżę kontroli lotów itd.
Mowa jest więc o samolotach osobowych mieszczących 40-50 pasażerów i samolotach biznesowych, bo rola tego ruchu będzie rosła.
Hanna Głowacka – szefowa działu lotniskowego w Aeroklubie Polskim, powołuje się na przykład lotniska w Piotrkowie, z którego regularnie korzysta właściciel miejscowej fabryki, latając do Niemiec.
Lotnisko w Nowym Targu ma wystarczająco duży teren, by zbudować utwardzony pas o długości 1.400 – 1.700 metrów.
Wielkość terminalu musiałaby już jednak określić analiza ekonomiczna, która stanie się podstawą wszelkich działań. Aeroklub Polski określił właśnie, co powinna ona zwierać.
– Zwracamy uwagę, że potrzebne byłoby opracowanie wariantowe, uwzględniające też docelowo ruch międzynarodowy z przejściem granicznym – mówi Hanna Głowacka z AP. – Opracowanie musi też zawierać analizę kosztów, opłacalności, potencjału. Trzeba również określić, jak lotnisko będzie sprzęgnięte z ruchem drogowym i kolejowym.
Przygotowanie takiej analizy może nie być łatwe. Okazuje się bowiem, że różne organizacje dysponują tylko szacunkowymi danymi na temat intensywności ruchu turystycznego i żeby uzyskać dane pełniejsze, trzeba będzie wybrać firmę, która przez rok poprowadzi badania.
– Na opracowanie chcemy pozyskać pieniądze od samorządu województwa i czeka nas to w 2013 r. – zapowiada wiceburmistrz Zajączkowski. – Cieszy nas, że małopolski samorząd włączył się w przygotowania, że w strategii transportu lotniczego województwa lotnisko nowotarskie ma – poza Balicami – największe szanse. Zabiegamy, żeby rozbudowa lotniska stała się strategicznym zadaniem województwa. Ten projekt, przy współudziale samorządu województwa, został zgłoszony do banku projektów subregionalnych w perspektywie finansowania 2014 – 2020.
Dopóki jednak nie ma analizy i tym samym nie jest znana skala przedsięwzięcia – odsuwa się też w czasie kwestia wyboru inwestora strategicznego. Podczas wizyty na lotniskach we Włoszech i w Szwajcarii marszałkowie województwa mogli się przekonać, że tam rola regionu jest kluczowa (lotnisko w Aoście np. finansuje region). Tak duże przedsięwzięcie w pierwszych latach oczywiście nie będzie się bilansować, ale jego rola dla infrastruktury komunikacyjnej zapisana jest w dokumentach Sejmiku Województwa i marszałkowie przekonali się do tego, że rozbudowa lotniska w Nowym Targu jest celowa. Możliwość pozyskania środków zależy natomiast od tego, czy istnieje ono w strategii.
– Wizyta na małych lotniskach europejskich powinna trochę uspokoić przedstawicieli Aeroklubu Polskiego – mówi wiceburmistrz Zajączkowski. – Marszałkowie dopytywali, w jakim zakresie prowadzona jest tam działalność sportowa i okazało się, że z ruchem pasażerskim współistnieje ona bez problemów, wystarczy tylko ustalić zasady. Nie szokowała ich też skala wydatków inwestycyjnych – np. 38 milinów euro w Aoście.
Województwo i miasto czekają więc teraz na propozycję porozumienia ze strony Aeroklubu Polskiego.