TATRY. W górach grasuje szajka kłusowników. Nietypowa, bo czworonożna. Przyrodnicy apelują do mieszkańców Zakopanego i okolic o pomoc w identyfikacji psów, które atakują świstaki.
Jak informują pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego na terenie TPN psy regularnie urządzają łowy na dziką zwierzynę. Zagryzły m.in. świstaka.
– Prosimy wszystkich, którym leży na sercu dobro tatrzańskiej zwierzyny, o pomoc w identyfikacji psów kłusujących w TPN – apelują przyrodnicy.
Jak zaznaczają, psy te prawdopodobnie mają właścicieli, którzy być może nie są świadomi, jakie szkody czynią ich podopieczni.
– Pies, który na oczach ludzi zagryzł świstaka w Kotle Gąsienicowym, nie miał obroży, ale nie wyglądał na bezpańskiego – relacjonują Filip Zięba i Tomasza Zwijacz – Kozica z TPN. – Właściciela i obrożę miał natomiast pies husky, który przyszedł zapolować do TPN. Również trzy duże czarne psy, które regularnie widywane są w rejonie Doliny Miętusiej, mają obroże i właścicieli. Tej bandzie kłusowniczej przewodzi mieszaniec bez ogona, z niebieskimi oczami, przypominający nieco sznaucera. Na obroży ma zielone serduszko od weterynarza. Towarzyszą mu dwa psy w typie owczarka belgijskiego.
Jeśli ktokolwiek rozpoznaje te psy, wie, gdzie mieszkają lub regularnie przebywają, proszony jest o informację pod numerem tel. 695408097 lub adresem e-mail: sekretariat@tpn.pl.