Place zabaw – w błocie. Gdzie są maty?

SKARGI I INTERWENCJE. Niedługo trwała radość dzieci i ich opiekunów z placów zabaw w otwartym wreszcie parku. Po dwóch dniach użytkowania nowiutkich, kolorowych urządzeń – huśtawek, karuzeli, budek, zjeżdżalni – grunt pod nimi zmienił się w błotnistą maź. Chwila zabawy i… dzieci wyglądały gorzej niż te występujące w reklamie proszku do prania.

Siedziska karuzeli, huśtawek są uwalane błotem, podobnie jak schodki i pochylnie zjeżdżalni.

– Przecież place zabaw mają być wyścielone gumowymi matami, tak jak place zabaw przy szkołach!.. – zaczęły się irytować mamy i babcie. – Wtedy jest miękko, czysto i bezpiecznie. Gdzie te maty?! Czemu wykonawca oddał place w takim stanie?

Okazuje się jednak, że gumowej wykładziny na placach zabaw w parku nie miało być. Dla parku projektanci przyjęli rozwiązanie bardziej „ekologiczne”.

– Zgodnie z normami i przepisami, w ziemi na placach zabaw zostały zatopione gumowe siatki o grubości kilku centymetrów – mówi uczestniczący w odbiorach parki i rynku architekt miejski, Olgierd Pustówka. – W tym ażurze są oczka, przez które zacznie wyrastać posiana tam trawa, ponieważ z czasem deszcze będą spłukiwać siatkę, grunt osiądzie. Na razie jednak, ze względu na porę roku, warunki atmosferyczne, termin oddania parku – to rozwiązanie nie zadziałało. W przyszłym roku będzie lepiej…

Niewielka to pociecha dla mam i innych opiekunów dzieci. Bo pociechy trzeba wyprowadzać na powietrze przez cały rok, park jest najpopularniejszym miejscem tych spacerów (i miejscem spotkań, ze względu na dużą ilość ławek). Kolorowe urządzenia kuszą, a teraz – jeśli się nie chce, by dziecko wracało całe utytłane w błocie – na zjeżdżalnie, karuzele, huśtawki w parku można sobie tylko popatrzeć. I – prowadzić dzieci na place przy szkołach…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *