ZAKOPANE. Rodzina, przyjaciele i znajomi pożegnali profesora Henryka Buszko na zakopiańskim cmentarzu. To tu w grobowcu rodzinnym obok żony i teściów został pochowany ów znakomity architekt o światowej sławie.
– Czas nam teraz dany, to czas niezwykłych rekolekcji, w czasie których chcemy zobaczyć tę drugą stronę życia – mówił ksiądz podczas mszy świętej pogrzebowej odprawianej w kaplicy cmentarnej na zakopiańskim cmentarzu. Kaznodziej podkreślił, że człowiek zawsze jest ciekawy tej drugiej strony
Dodał, że owszem jest teraz obecny żal, poczucie straty. Zapewnił jednak, że Jezus w Ewangelii wyraźnie mówi, że życie się nie kończy, a jedynie zmienia. – Dziś możemy patrzeć przez te uchylone drzwi do wieczności – mówił, dodając, że to za nimi jest nie tylko Jezus i Maryja, ale i wszyscy święci, a także nasi bliscy.
Jest tam i zmarły pan Henryk, który teraz stoi przed Obliczem Bożym i zdaje Bogu sprawozdanie z swego życia. Opowiada o architekturze swego bycia człowiekiem, chrześcijaninem. Mówi, czego dokonał, a czego mu się nie udało zrobić. – My módlmy się za śp. Henrykiem. Trwajcie na modlitwie, szeptajcie modlitwy, aby Bóg otworzył wrota życia wiecznego – mówił.
List pożegnalny na pogrzeb profesora i znakomitego architekta Henryka Buszko wystosował i ks. arcybiskup Wiktor Skworc, arcybiskup katowicki, wszak pan Henryk, choć urodzony w Lwowie, całe swe dorosłe życie związał z Śląskiem. Wzruszający list oczytał ksiądz podczas mszy świętej.
Podczas pogrzebu wiele osób zabierało głos. Przedstawiciel Stowarzyszenie Architektów SARP przypomniał, że pan Henryk był z organizacją związany od 1949. Prze lata swej pracy twórczej wykładał nie tylko w Polsce, ale i w Stanach Zjednoczonych i miastach europejskich, brał udział w pracach związanych z UE. Przypomniał jego znane projekty, jak chociażby osiedle Tysiąclecia w Katowicach, gmachy tzw. kukurydze, gwiazdy, osiedle domów profesorskich, kościoły: Podwyższenia Krzyża św. i Matki Bożej Uzdrowienia Chorych, czy Matki Bożej Piekarskiej, stadion AWF, Zespół Szkół Artystycznych, czy zabudowania uzdrowiskowe w Ustroniu. Z kolei przedstawiciel architektów z UJ podkreślił, jak ważna była dla Henryka Buszko etyka, jak wprowadził ją w Katowicach i jak z jego wzorca chętnie korzystano na uczelniach w Krakowie i w Warszawie.
Warto przypomnieć, że na Podhale młody kilkunastoletni Henryk dojechał z Lwowa wraz z rodziną po śmierci ojca, który był komendantem na terenie Hrubieszowa. Wraz z młodo owdowiałą mamą i rodzeństwem mały Henryk osiadł w Nowym Targu. Na Podhale ściągnęła młodą wdowę z 2 dzieci i wychowanką jej siostra, która była nauczycielką w Piekielniku. To w Nowym Targu miał nastoletni Henryk przyjaciół i to tu uczył się w nowotarskim gimnazjum im. Seweryna Goszczyńskiego. Przyjaźnie te przetrwały aż do samej śmierci. Warto też dodać, że to z stolicy Podhala, jako 15 -latek ryszył na II wojnę światową oszukując, że ma lat 18…. Został szybko ranny bagnetem w potyczce z Rosjanami i wtedy prawda wyszła na jaw. Został odesłany do domu… Potem w Nowym Targu spędził okupację. Uczęszczał wraz z innymi młodymi Polakami na tajne nauczanie. Te przyjaźnie trwały do końca życia. Studia skończył w Krakowie, tuż po nich wyjechał wraz z przyjacielem Leszkiem Frantą na Śląsk, tam pracowali razem, tworząc wielkie dzieła architektoniczne.
Więcej o życiu śp Hanryka można przeczytać tutaj w wspomnieniu o panu Henryku.
Pan Henryk Buszko urodził się 3 września 1924 roku we Lwowie. W ubiegłym roku w Bibliotece Śląskiej był jego benefis, towarzyszyła temu ciekawa wystawa. Profesor bardzo pragnął, aby została ona pokazana w Nowym Targu z którym czuł się zawsze sentymentalnie związany. Od wiosny ubr cieszył się na spotkanie z Nowym Targiem. Wiele razy pytał o termin. Niestety nie doszła ona do skutku.
Wystawa zostanie jednak pokazana w Stolicy Podhala. Już od ok. dwóch miesięcy trwały do niej przygotowania. Choć chwili tej nie dożył śp. Pan Henryk to Jego życzenie dojdzie do skutku.Wystawę i film o znakomitym polskim architekcie będzie można zobaczyć w Nowym Targu juz jesienią.
W uroczytościach pogrzebowych wzięła udział oficjalna delegacja z Nowego Targu z burmistrzem Grzegorzem Watychą na czele, która złożyła wieniec na grobie zwiżanego z stolica Podhala znakomitym architektem. Przybył i były burmistrz Marek Fryźlewicz.
A tutaj galeria zdjęć z pogrzebu.