Piłka nożna V liga. Wygrana Orkana, przegrane Jarmuty i Huraganu

PIŁKA NOŻNA. We środę 27 kolejkę spotkań rozegrała liga okręgowa. Z podhalańskich drużyn powody do radości mieli jedynie gracze Orkana Raba Wyżna, którzy na swoim stadionie pewnie pokonali 4:1 Płomienia Limanowa. Nie powiodło się z kolei Huraganowi Waksmund i Jarmucie Szczawnica. Obie te drużyny swoje mecze wyjazdowe mecze przegrały. Dla graczy z Waksmunda porażka w Ujanowicach oznacza raczej definitywnie degradację.

Orkan Raba Wyżna – Płomień Limanowa 4:1 (3:0)
Bramki dla Orkana: Borzęcki 5, Skwarek 16, Pluta 21, Skawski 61.
Orkan: M. Szklarz (75 T. Szklarz) – K. Rapta, Możdżeń, Skwarek, Świder (55 Dziechciowski) – Kasiniak, Skawski, Ł. Rapta (62 Bochnak) , Pluta – Borzęcki, Filipek.

Pewne zwycięstwo Orkana. W 5 min akcję Filipka z Pluta sfinalizował Borzęcki. W 16 min Filipek z rogu „szesnastski” zagrał na 7 metr gdzie głową do bramki gości trafił Skwarek. W 21 min Skawski puścił w bój Plutę, który wygrał sytuację sam na sam z bramkarzem Płomienia. W 61 min Skawski wykorzystał błąd golkipera przyjezdnych. W 86 min swoje honorowe trafienie zdobyli przyjezdni.

Gród Podegrodzie – Jarmuta Szczawnica 4:1 (3:0)
Bramka dla Jarmuty: J. Pietrzak 44.
Jarmuta: Bobak (63 P. Jasiurkowski) – Kozielec, Diop, Ojrzanowski, Jasiurkowski – Boorowicz, J. Pietrzak, M. Pietrzak, Mlak, Labidi (55 Salamon) – Kolasa (63 Sulir).

Kluczowe dla losów spotkania okazało się pierwsze 20 minut, w których szczawniczanie stracili trzy bramki, które były konsekwencją prostych błędów w defensywie. W samej końcówce pierwszej połowy Jarmuta wprawdzie zdobyła bramkę – po strzale z rzutu wolnego Jacka Pietrzaka, ale większego wpływu na oblicze tego meczu to nie miało. Oprócz czwartej bramki Jarmuta straciła w dugiej połowie Jakuba Bobaka, który nabawił się kontuzji oraz Diopa, który w 74 min ujrzał czerwoną kartkę.

– Trzeba zapomnieć o tym spotkaniu i skupić się już na kolejnym, niedzielnym. Na pewno stać nas na dużo więcej nić to co pokazaliśmy w Podegrodziu – przyznał grający trener Jarmuty, Jacek Pietrzak.

Fot. Wojciech Niezgoda

AKS Ujanowice – Huragan Waksmund 3:0 (1:0)
Huragan: Byrnas – B. Handzel, Potoczak, Wróbel, J. Waksmundzki (46 B. Mroszczak) – A. Mozdyniewicz (46 Maciasz), M. Handzel, Chorążak, J. Mroszczak (55 P. Mozdyniewicz) – Wójciak, Szczepan Waksmundzki (74 Ligęza).

W pierwszej połowie dominowali gospodarze i efektem tego był gol dający im prowadzenie. W 40 min czerwoną kartkę w konsekwencji dwóch żółtych ujrzał Bartłomiej Wójciak. Mimo gry w liczebnym osłabieniu w drugiej połowie Huragan atakował i stwarzał sobie kolejne sytuacje, którzy jednak nie potrafił wykorzystać. Inna sprawa, że tego dnia pech prześladował waksmundzian. M.in. trzy razy trafiali piłką w poprzeczkę, a raz w słupek. Za to gospodarze wykazali się niemal stu procentową skutecznością wykorzystując błędy bramkarza i obrońców Huraganu.

– Pierwszą połowę zagraliśmy strasznie ospale. W dodatku w moim odczuciu skrzywdził nas sędzia, który podjął wiele kontrowersyjnych sytuacji w tym tą o wyrzuceniu z boiska Bartka Wójciaka. O dziwo w drugiej połowie w dziesiątkę radziliśmy sobie dwa razy a nawet trzy razy lepiej. Niestety szczęście nie było tym razem naszym sprzymierzeńcem – podsumował trener Huraganu, Marcin Zubek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *