Orawska nawałnica

PODSZKLE, PODSARNIE, HARKABUZ, CHYŻNE, CZARNY DUNAJEC. Wczoraj po południu, ok. godz. 18, nad Orawą rozszalała się ulewa z burzą i piorunami, potwierdzając, że „najgorsze biedy idą od Babiej Góry”. Bilans „noremnicy” to dwa pożary od pioruna, sporo zalanych przyziemi domów, zamulone przepusty.

– Nawałnica najbardziej dotknęła Podszkle, Bukowinę Osiedle, Harkabuz i Podsarnie – relacjonuje nasza Czytelniczka, Lidia Rapacz, która nadesłała zdjęcia. – W Podsarniu i Harkabuzie interweniowali Strażacy OSP oraz jednostka PSP z Rabki. Strażacy OSP wypompowywali wodę. Napływ był tak ogromny, iż woda nie mieściła się w korycie rzeki, zalewając pobliskie pola i podtapiając piwnice. Nurt był tak rwący, że zabierał drzewa, drągi i bale z sianem, co spowodowało tamy na mostach, gdzie konieczne było użycie koparki i ciągników. Na drogach jest mnóstwo kamieni naniesionych przez deszcz, miejscami nawet osuwała się ziemia na skarpach i przy drodze. Mieszkańcy z niepokojem obserwowali przybór wody w rzece, obawiając się o swoje domy, pomagali również w usuwaniu skutków. Widoczne było duże zaangażowanie.

Oficer dyżurny Komendy Powiatowej straży pożarnej mówi o akcjach, do których strażacy byli wzywani z kilku miejscowości. W Harkabuzie woda zalała piwnice trzech domostw, trzeba też było udrażniać przepust. W Rabie Wyżnej pompowano wodę z dwóch przyziemi i udrażniano dwa przepusty. Wyładowania atmosferyczne stały się przyczyną dwóch pożarów – w Chyżnem zapalił się od pioruna budynek gospodarczy, a w Czarnym Dunajcu – domek kempingowy. Licząc od pierwszego zgłoszenia, strażacy działali na Orawie ok. trzech godzin.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *