Nowotarski klub chyli się ku upadkowi

TENIS STOŁOWY. Bardzo źle się dzieje w Klubie Sportowym Gorce Nowy Targ. Jeden z najmocniejszych ośrodków tenisa stołowego w ostatnich latach w południowej Polsce, pogrąża się w coraz głębszym kryzysie. Skutkiem tego jest m.in decyzja o konieczności wycofania z rozgrywek pierwszoligowych drużyny seniorów.

– Niestety wszystko na to wskazuje, że będziemy zmuszeni do tak drastycznego posunięcia. Nie stać nas na to aby grać na tym poziomie rozgrywkowym. Termin zgłoszeń do ligi mija z końcem lipca. Już  teraz raczej pogodziłem się z myślą, że jednak wycofamy zespół z pierwszej ligi. Na ten moment nie znajduję „złotego środka”, który pomógłby nam wydźwignąć się z finansowego dołka. Wyczerpałem już wszystkie pomysły. To przykre, ale takie są obecnie realia tenisa stołowego w naszym mieście. Teraz na piedestale stawia się piłkę – mówi prezes KS Gorce, Józef Guzik, który jeszcze w kwietniu przy okazji ostatniego meczu w sezonie 2013/2014 był optymistą i deklarował nawet gotowość w niedalekiej przyszłości do walki o awans do ekstraklasy.

Z klubu odchodzą zawodnicy. Wieloletni kapitan zespołu Marek Mozdyniewicz zasilił szeregi pierwszoligowej Opoki Trzebinia, z kolei grający trener Tomasz Klag wybrał drugoligową ekipę UKS Agra Olesno. Nad rezygnacją z gry zastanawiają się również Jakub Czyszczoń, Tomasz Klocek i Mikołaj Kierski.

– Kiedy przed rokiem, po 10 latach tułaczki po innych klubach wróciłem do Gorców, byłem pewny, że w tym właśnie klubie, w którym zaczynałem, zakończę swoją karierę. Ubiegły sezon i świetne, jak na beniaminka, piąte miejsce w końcowej tabeli, tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że słusznie postąpiłem. Wydawało się, że w Nowym Targu rodzi się drużyna, która w przyszłości mogłaby odgrywać jedną z czołowych ról w lidze. Niestety wszytko potoczyło się zupełnie inaczej. Dostałem jasny sygnał, że klub nie będzie już w stanie zapewnić nam godnych warunków do tego aby móc trenować i podnosić swoje umiejętności, i tym samym grać z powodzeniem na poziomie pierwszej ligi. Nic nie wskazuje na to, aby miało się coś w tej kwestii zmienić w najbliższym czasie. Wręcz przeciwnie. Dlatego z bólem serca, ale podjąłem decyzję o odejściu i przystałem na ofertę klubu z Olesna, który co prawda gra w II lidze, ale w nowym sezonie ma aspirację walki o awans – wytłumaczył powody swojej decyzji Klag.

Nowotarski klub od dłuższego czasu zmagał się z problemami finansowymi. Przysłowiowym „gwoździem” do trumny okazało się przejęcie z dniem 1 stycznia tego roku przez Miejskie Centrum Sportu i Rekreacji obiektów Ośrodka Sportowego Gorce, którym do tej pory zarządzał klub. To spowodowało utratę dochodów m.in. z tytułu dzierżawy lokali, miejsc parkingowych, sprzedaży powierzchni reklamowych, czy wynajmu miejsc hotelowych. Na dzisiaj głównym i tak naprawdę jedynym źródłem finansowym klubu są dotacje z Urzędu Miasta. Na ten rok wyniosły one łącznie 55 tysięcy złotych, z czego 35 tysięcy przeznaczone zostało tylko i wyłącznie na szkolenie dzieci i młodzieży. Pozostałe 20 tysięcy złotych miałoby być wykorzystane w zakresie funkcjonowania drużyny pierwszoligowej. Tyle, że kwota ta pokrywa jedynie niewielką część kosztów związanych m.in. z wjazdami, noclegami, wyżywieniem, organizacją meczów czy stypendiami dla zawodników.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *