NOWY TARG. W lutym przypada rocznica śmierci Jurka Tawłowicza. Już druga… Przed tym czasem zjawili się w nowotarskiej Galerii BWA „Jatki” artyści Sceny A2 Towarzystwa Miłośników Teatru im. Heleny Modrzejewskiej w Zakopanem – Grażyna Syrżistie i Krzysztof Michno. Po to, by oddać hołd serdecznemu przyjacielowi-poecie.
Program, który prezentowali, przygotował Jerzy Tawłowicz jeszcze za życia, wybierając wiersze, obmyślając ich układ i następstwo. Do tej koncepcji jego przyjaciele nie odważyli się dodać ani słowa, „niczego od siebie”. Nad słowem i wyborem przyjaciela-poety aktorzy pochylili się z szacunkiem, tkliwością i widocznym wzruszeniem. Zbyt wiele ich z Jurkiem łączyło, by mogło być inaczej…
„Klucze w niepamięci” to zarazem tytuł tomiku i spotkania. Tę metaforę wyjaśnia z kolei tytułowy wiersz jego ostatniego zbiorku wierszy:
(…) od zaczarowanych ogrodów
klucze
w niepamięci
w pajęczynach
w mysiej dziurze…
W ciszy takiej, że słychać byłoby trzepot motylich skrzydeł, płynęła Jurkowa poezja: o prawdzie życia-wędrowania, o myślach płynących jak chmury nad górami, o drgnieniach uczuć, o przemijaniu i jedynej rzeczy, która się mu ostoi.
(…) Jurek nosił cały plecak miłości i rozdawał ją na spotkaniach – napisał Zbigniew Tlałka (też poeta) w posłowiu do „Kluczy w niepamięci”. Tak w skrócie można nazwać jego poetyckie i teatralne wystąpienia. Jego poezja jest w gruncie rzezy tylko o miłości. Mamy tu miłość do gór, szczególnie do Tatr, miłość do ludzi, szczególnie do Ani, jego ukochanej żony; miłość do natury, którą wielokrotnie przywołuje w utworach; miłość do poezji i do wypowiadania słowa, jako najpiękniejszą z umiejętności człowieka; miłść do sztuki, którą wyrażał także przez fotografię, akwarele czy grafiki; miłość do radości, nadziei i wiary, że wszystko będzie dobrze; no i gdzieś w tym wszystkim jest też miłość do Boga, któremu służył swoim życiem. Spotykając się z nim i jego poezją, zabieraliśmy kawałek tej miłości. Świat od razu stawał się lepszy i piękniejszy, życie nabierało sensu, serce dostawało lek na ukojenie. Tacy poeci jak Jurek ratują nas od ciemnej strony życia…
On właśnie wiersze z tomiku, który stał się jakby poetyckim testamentem jego przyjaciela – używając jakby przewodnickiej metafory – nazwał „schodzeniem do jaskini duszy”. Ze światłem oczywiście. A jeszcze piękniej opowiedział o odchodzeniu człowieka niezwykłego, obdarzonego tak wieloma talentami, lecz i pokorą:
(…) Babie lato rozwiało jego życie. Miał dobrą wiosnę, jeszcze lepsze lato, spokojną jesień. Cierpienie wpisane w los człowieka. Nie odrzucał go i nie złorzeczył. Przyjął swój los i go wypełnił. Jego wiersze są spokojną relacją z życia.
Trzeba się jednak zadumać i nad przestrogą zawartą w jednym z jego wierszy:
(…) warg nie kalecz
wierszem nadaremnym
z pustej kartki
jaskółkę złóż jak dziecko
z okna w świat poślij.
Na spotkaniu w „Jatkach” byli nie tylko aktorzy-przyjaciele i żona Jurka Tawłowicza. Było też „chyba najwięcej poetów na metr kwadratowy”, jak wyliczyła Ania Dziubas, bo: Wanda Szado-Kudasikowa, Roman Dzioboń, Krzysztof Kokot, Maciej Kudasik, Julian Klamerus (też przewodnik). Byli zkopiańczycy, nowotarżanie, muzycy.
Jerzy Tawłowicz był przewodnikiem tatrzańskim i członkiem Europejskiego Stowarzyszenia Przewodników Górskich LIDER (UIMLA), poetą, fotografikiem, literatem, artystą plastykiem, muzykiem, aktorem. Dał się poznać także jako działacz społeczny i kulturalny m.in. PTTK, Koła Przewodników Tatrzańskich, Związku Literatów Polskich, Speleoklubu Tatrzańskiego, Związku Podhalan, sędzia narciarski Polskiego Związku Narciarskiego. Wraz z przyjaciółmi reaktywował Klub Literacki w Zakopanem. W pamięci pozostaje jako autor wielu artykułów, felietonów, fraszek, tekstów poetyckich drukowanych w licznych periodykach, m.in. Podtatrzu (debiut), Dzienniku Polskim, Tygodniku Podhalańskim, Halach i Dziedzinach. Organizował wiele spotkań literackich i wieczorków poetyckich połączonych z muzyką, cykliczne wystawy plastyczne Dialog sentymentalny w Zakopanem, uczestniczył w ogólnopolskich plenerach plastycznych w Pstrągowej. Uprawiał fotografię artystyczną, rysunek, grafikę oraz malarstwo akwarelowe. Nagradzany i wyróżniany był w licznych konkursach literackich m. in. w Ludźmierzu, Janowie, Piwnicznej, Legnicy. Zasiadał też w jury wielu konkursów poetyckich m. in. Ogólnopolskiego Konkursu Poezji Religijnej im. ks. prof. J. Tischnera.
Zaangażowanie w działalność i twórczość grupy teatralnej Scena A2 w Zakopanem dziś upamiętnia nadane zespołowi jego imię. Był uhonorowany tytułem „Zasłużony dla kultury podhalańskiej” (2002).
W swoim dorobku ma zbiory poetyckie: Anielskie pieśni w trawie (1995), Oswajanie żywiołów (1998), Szlifowanie garbu (2003), Serce z widokiem na Giewont (2011), Klucze w niepamięci (2013).
W pierwszą rocznicę śmierci o Jurku Tawłowiczu pisaliśmy tutaj:
Galeria zdjęć – tutaj:
Aktorzy – przyjacielowi-poecie