JABŁONKA. Dwa lata mieszkańcy Orawki czekali na nowy most wiodący przez Czarną Orawę. Poprzedni został mocno zniszczony podczas powodzi.
Gdy w 2010 roku powódź uszkodziła przeprawę w Orawce mieszkańcy zostali nieco odcięci od świata. Co prawda mogli jeździć samochodami osobowymi, jednak problemem był już dojazd straży pożarnej w razie pożaru, czy pogotowia ratunkowego. Niemożliwa była i przeprawa, tym co z mostu zostało, ciężarówkami np. na plac budowy, czy choćby po odbiór śmieci…
– Właśnie otrzymaliśmy promessę w wysokości 1 mln zł na usuwanie skutków powodzi, za kwotę te wybudujemy most w Orawce – wyjaśnia wójt Antoni Karlak. Już w kwietniu ma zostać rozstrzygnięty przetarg na budowę, a most wedle zapewnień wójta, jeśli się uda, powinien być gotowy już na Boże Narodzenie. – Teraz most jest projektowany, musimy też uzyskać pozwolenie budowlane.
Zniszczony most pamięta drugą połowę XX wieku. Był budowany jeszcze w czasach komunizmu w czynie społecznym. Tym samym, co warto przypomnieć nie został zbudowany zbyt profesjonalnie, a raczej sposobem gospodarskim.