SPORTY SIŁOWE. Kolejny duży sukces w swojej karierze zapisał strongmen z Podhala Robert „Kropek” Cyrwus.
Podhalanin został zdecydowanym zwycięzcą polskich eliminacji do Arnold Amatuer World Championship 2018, czyli jednych z najbardziej prestiżowych zawodów siłowych w świecie, firmowanych przez słynnego aktora i kulturystę, byłego też gubernatora Kalifornii Arnolda Schwarzeneggera. Rok rocznie bierze w nich udział kilkanaście tysięcy sportowców z całego świata. W 2018 roku odbędą się one w marcu w Stanach Zjednoczonych, konkretnie w mieście Columbus w stanie Ohio.
Polskie eliminacje rozegrano w połowie września w miejscowości Kruszowo pod Łodzią. Cyrwus startował w najmocniej obsadzonej kategorii wagowej open (powyżej 120 kg) razem z 9 innymi zawodnikami.
Uczestnicy mierzyli się z 6 konkurencjami: axle press (wyciskanie gryfu nad głowę), spacer farmera (pokonanie dystansu z walizkami o wadze 150 kg jedna) , spacer buszmena (przeniesienie ciężaru o wadze ponad 400 kg na barkach), martwy ciąg (podnoszenie z podłoża ciężaru o wadze 315 kg), uchwyt herkluessa (trzymanie jak najdłużej dwóch ciężarów o siłach działających równolegle na zewnątrz) oraz worek przez poprzeczkę (przerzucanie worka o wadze 130 kg na nad poprzeczkę zawieszoną na wysokości 140 cm),
Zwyciężał ten, który zebrał łącznie największą ilość punktów. I tym zawodnikiem był właśnie, niepokonany w tym sezonie Cyrwus, który na 60 możliwych do zdobycia punktów zdobył 42, potwierdzając tym samym miano faworyta numer jeden do zwycięstwa.
– To najważniejszy cel w tym sezonie. Wszystko temu podporządkowałem. Wyszedłem z założenia: wóz albo przewóz. Albo coś osiągnę w tym sezonie, albo dam sobie spokój. Cieszę się że udało się trafić z formą. Wszystko dopisało. Czułem się naprawdę mocny fizycznie i psychicznie. I to dało efekt. Po pięciu konkurencjach przewagę miałem tak dużą, że w ostatniej już praktycznie nie musiałem startować – cieszy się popularny „Kropek”, który w zawodach Arnold Amatuer World Championship startował już w 2011 roku. – Mierzyłem wtedy wysoko, ale już w bodajże trzeciej konkurencji zerwałem odcisk na dłoni i to przekreśliło moje szanse na dobry wynik. Skończyło się ostatecznie na miejscu poza pierwszą „dziesiątką”. Byłem mocno zawiedziony. Mam nadzieję, że teraz nic mi już nie pokrzyżuje planów i wrócę do Polski ze złotym medalem. Tylko to dla mnie się liczy – podkreśla siłacz.
Zanim Cyrwus poleci do USA, w listopadzie wystartuje jeszcze w równie mocno obsadzonych zawodach Pucharu Świata w Uzbekistanie. – To też pokłosie wygranych eliminacji w Kruszowie. To będzie fajne przetarcie przez zawodami w USA. Będzie okazja sprawdzić się na tle najlepszych zawodników w świecie. No i pieniążki też fajne do zarobienia – cieszy się strongman, który sporty siłowe trenuje wyczynowo już od 10 lat , a w swoim dotychczasowym dorobku ma już tytuł Mistrza Europy wywalczony w 2014 roku w Ząbkach, trzy tytuły wicemistrza Polski a także szereg zwycięstw w międzynarodowych zawodach m.in. w Pucharze Narodów. Aktualnie waży 160 kg.