Hokej. Długo oczekiwana wygrana. Shutout „Wiedźmina” (aktualizacja: zdjęcia)

HOKEJ. Już bez Marka Ziętary i Markiem Rączką w roli pierwszego szkoleniowca hokeiści TatrySki Podhale Nowy Targ przerwali serię czterech kolejnych ligowych porażek. „Szarotki” w meczu 20 kolejki spotkań PHL pokonali 2:0 na własnym lodowisku drużynę JKH Jastrzębie.

Pierwsza tercja zakończyła się w pełni zasłużonym prowadzeniem Podhala, której w tej części gry sprawiało lepsze wrażenie. Jedyny gol w tej odsłonie padł w 9 min. Po akcji Marcina Kolusza zrobiło się duże zamieszanie pod bramką JKH, krążek trafiła na linię niebieską do Oskara Jaśkiewicza, który nie zastanawiając się oddał mocny strzał i Tomasz Fucik nie zdążył z interwencją. Bliski zdobycia bramki był też i w tej części gry Mateusz Michalski, po którego uderzeniu krążek trafił w słupek.

W drugiej tercji gra już była bardziej wyrównana, choć to Podhale miało klarowniejsze okazje bramkowe. M.in. sytuacji sam na sam z Fucikiem nie wykorzystał M. Michalski, a rzut karny zmarnował Kolusz (trafił w poprzeczkę).

W trzeciej tercji mocniej zaatakowali goście, ale bezbłędnie w bramce gospodarzy spisywał się Przemysław Odrobny. „Wiedźmin” w swoim drugim występie w barwach Podhala, a pierwszym przed nowotarską publicznością, zaliczył tzw. shootout (mecz bez straconego gola).

– Oczywiście fajna rzecz zadebiutować w ten sposób przed swoimi kibicami. Na wyróżnienie zasługuje jednak cała drużyna. Chłopaki bardzo mi pomogli. Mieliśmy fajną komunikacje od początku do końca. Zagraliśmy naprawdę bardzo dobre spotkanie. Nie było łatwo pozbierać się po decyzji trenera Marka Ziętary, ale powiedzieliśmy sobie w szatni, że musimy o tym zapomnieć, wyjść na lód i dać z siebie wszystko – przyznał Odrobny. 

Losy meczu rozstrzygnęła akcja z 52 min. Podhale przypieczętowało wygraną po kontrataku i golu M. Michalskiego. Goście protestowali, że gracz „Szarotek’ krążek do bramki skierował nogą, ale arbiter główny, posiłkując się analizą video, nie dopatrzył się przekroczenia przepisów.

– Nie zaczęliśmy dobrze tego meczu. Tak naprawdę dopiero od drugiej tercji zaczęliśmy grać na przyzwoitym poziomie. Goniliśmy wynik, ale nie wykorzystaliśmy kilku szans. Gratuluje Podhalu wygranej – podsumował trener JKH, Robert Kalaber.

– Zagraliśmy dobre spotkanie. Było widać walkę, determinację, dyscyplinę. Stworzyliśmy dużo sytuacji, wykorzystaliśmy dwie i to wystarczyło. Mieliśmy też wsparcie w Przemku Odrobnym, który ma duży wkład w to zwycięstwo – uważa szkoleniowiec Podhala, Marek Rączka.

W pomeczowej konferencji prasowej na prośbę dziennikarzy udział wziął przedstawiciel zarządu nowotarskiego klubu Maciej Jachymiak, który ustosunkował się do rezygnacji Marka Ziętary z funkcji pierwszego trenera zespołu

GALERIA Z MECZU

– Dla nas było to zaskoczeniem. Jakieś tam sygnały, o tym że trener Ziętara chce zrezygnować pojawiły się z jego strony już po meczu z Polonią Bytom, ale wydawało nam się, że to tylko chwilowe. W sobotę już jednak był bardzo stanowczy. Musieliśmy więc zaakceptować i uszanować jego decyzję. Myślę, że zasługuje on na słowa podziękowania z naszej strony za ciężką pracę którą wykonał przez te kilka lat dla naszego klubu. Większych uwag do jego stylu prowadzenia zespołu nie mieliśmy. Zresztą dzisiejsze spotkanie z JKH pokazało, że drużyna jest dobrze przygotowana do sezonu – przyznał Jachymiak, który nie potrafił na ten moment jednoznacznie odpowiedzieć czy zespół obejmie nowy szkoleniowiec, czy też powierzy się go trenerowi Rączce: – Spotkanie zarządu jest we wtorek. Do tego czasu na pewno nie zapadnie żadna decyzja. Myślę, że nie ma co panikować. Zespół ma kto prowadzić. Nauczeni doświadczeniem z zeszłego sezonu, nie chcemy podjąć zbyt pochopnej decyzji, której moglibyśmy potem żałować. Co do trenera Rączki, na pewno będziemy z nimi rozmawiać o jego przyszłości. Ale tak jaka mówię, na ten moment jest jeszcze za wcześnie na jakieś konkrety – podkreślił Jachymiak.

Sam Rączka, który od tego sezonu pełni też rolę asystenta w reprezentacji Polski, też jeszcze nie potrafił jednoznacznie odpowiedzieć czy chciałby i czy byłby gotów na dłużej przejąć rolę pierwszego trenera.

– Dla mnie ta sytuacja też jest zaskoczeniem. Raczej nic nie wskazywało, że do tego dojdzie. Dlatego na razie muszę sobie to wszystko na nowo poukładać. Siądziemy z zarządem i będziemy rozmawiać, i starać się wybrać najlepszy wariant dla drużyny – przekonuje Rączka.

Kapitan Podhala Marcin Kolusz szanuje decyzje swojego byłego już szkoleniowca.

– Nie każdy potrafi wziąć na siebie winę za słabe wyniki. Trener Ziętara postąpił po męsku. To jego decyzja, więc pozostaje nam ją tylko uszanować i zaakceptować. Trzeba mu podziękować za to co dla nas zrobił, czego nas nauczył. Myślę, że jeszcze długo będziemy korzystać z jego wskazówek i podpowiedzi. Teraz musimy się odnaleźć w nowych okolicznościach i czekać co przyniesie przyszłość.

TatrySki Podhale Nowy Targ – JKH GKS Jastrzębie 2:0 (1:0, 0:0, 1:0)

Bramki: 1:0 Jaśkiewicz 9, 2:0 M. Michalski (Różański) 52. 

Sędziował Bartosz Kaczmarek z Bytomia. Kary: 6 min – 20 min ( w tym 10 min za niesportowe zachowanie dla Fucika).   Widzów: 1000.

Podhale: Odrobny – Jaśkiewicz, Tomasik, Kolusz, Zapała, Wielkiewicz – Sulka, Samarin, Gruszka, Ogorodnikow, Biezais – K. Kapica, Pichnarcik, M. Michalski, Neupauer, Różański oraz Wsół, Podlipni, Siuty, P. Michalski 

JKH: Fucik – Kubes, Homer, Laszkiewicz, Paś, Vozdecky – Lukacik, Jankovic, Świerski, Kulas, R. Nalewajka – Bigos, Gimiński, Wróbel, Jarosz, Ł. Nalewajka – Chorążyczewski, Michałowski, Bryk, Matusik, Pelaczyk. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *