NOWY TARG. Odgłosy pracującej piły niosą sie daleko. W ponad 30-stoponiowym upale, tuż przy głównej arterii miasta, dokonuje się akt tworzenia. 14 młodych ludzi działa siekierą, dłutem, piłą i młotkiem. Przechodnie stają, żeby przyjrzeć się dziełom jeszcze nie do końca wyłonionym z drzewnych pni.
Tak się zaczął
i potrwa jeszcze
tydzień III Ogólnopolski
Plener Rzeźbiarski
„Usiądź w mieście”, organizowany przez Miejski Ośrodek Kultury w najgorętszej porze roku, z pomysłu i inicjatywy Gabriela Wolskiego, który znajduje prowadzącego i zaprasza uczestników. Wszyscy tegoroczni uczestnicy Pleneru, który wpisał się w artystyczny pejzaż miasta, są studentami architektury Państwowej Wyższej Szkoły Wschodnioeuropejskiej w Przemyślu. Ponieważ mają tam zajęcia z rzeźby – drewniane tworzywo i narzędzia służące i metody jego obróbki nie są im obce. Działają twórczo pod wodzą absolwenta wydziału rzeźby krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych – Jakuba Kołodziejskiego.
Poprzednie edycje przysporzyły miastu fantastycznych ławek, stoliczków, obiektów, które miały strudzonych przechodniów zachęcać do chwili spoczynku, relaksu, towarzyskich pogwarek. Tego roku jednak inne było hasło Pleneru: „Znak – symbol światła. W aranżacji przestrzennej”. Za tym szła zupełnie inna koncepcja.
– Chcieliśmy oderwać myśl od ławeczki – mówi Jakub Kołodziejski, moderator młodych rzeźbiarzy. – A co ma drewno do światła? Zagadnienie nie jest łatwe, a wyzwanie – duże, dlatego studenci musieli uruchomić wyobraźnię. Etap projektowania, które polegało na wykonywaniu szkiców, potem modeli z gliny, konsultowaniu tych pomysłów i wybieraniu najlepszych do realizacji – zajął dwa dni. Obiekty tworzone w tym roku nie będą miały funkcji użytkowej.
Już teraz widać, że wolno stojące rzeźby z wyobraźni powstają i będą poruszać wyobraźnię.
Kto akurat nie radzi sobie z potężnym klocem, odpaleniem spalinowej piły, siekierą i motkiem, może liczyć na pomoc zarówno moderatora, jak i innych twórców. – Pracujemy systemem koleżeńskim – zapewniają rzeźbiarze.
Surowcem dla nich są pnie świerka i topoli, pozyskane dzięki Nadleśnictwu, które jest jednym ze sponsorów Pleneru. Drewno pochodzi też z miejskich „wycinek”.
Gdzie staną gotowe prace, urozmaicając miejską przestrzeń – dowiemy się w najbliższą sobotę, przy wernisażu kończącym III Plener.