NOWY TARG. Klub Gazety Polskiej zapraszał na spotkanie Krzysztofem Wyszkowskim – legendą „Solidarności” i autorem deklaracji „Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża”. Doradcy premierów Krzysztofa Bieleckiego i Jana Olszewskiego, niezależnemu obserwatorowi obrad Okrągłego Stołu, wsławionemu publicznym oskarżeniem Lecha Wałęsy o współprace ze Służbą Bezpieczeństwa – pobyt w szpitalu nie pozwolił jednak przyjechać do Nowego Targu. Zamiast niego przybył Paweł Zyzak – historyk, archiwista, przez czas jakiś pracownik krakowskiego Instytutu Pamięci Narodowej, autor głośnej książki „Lech Wałęsa – idea i historia. Biografia polityczna legendarnego przywódcy „Solidarności” do 1988 roku”, za którą dwa lata temu otrzymał Nagrodę Literacką im. Józefa Mackiewicza.
Zarówno
Krzysztof
Wyszkowski, jak i Paweł Zyzak z determinacją głoszą tezę o agenturalnej przeszłości Lecha Wałęsy. To samo twierdzili zresztą Anna Walentynowicz i Andrzej Gwiazda. Sześć lat trwające postępowania sądowe skończyły się zobowiązaniem Krzysztofa Wyszkowskiego do wycofania się z tego stanowiska, jednak sąd oddalił też apelację z żądaniem zapłacenia przez solidarnościowca z Wybrzeża 40 tys. zł na cele charytatywne.
Pawłowi Zyzakowi procesu Lech Wałęsa co prawda nie wytoczył, jednak autor „biografii politycznej” b. prezydenta oraz wydawnictwo, które wypuściło drukiem kontrowersyjną książkę – doświadczyli przeróżnych ataków. „Sprawę Zyzaka” opisał on sam w wydanej ubiegłego roku książce „Gorszy niż faszysta” (bo takim epitetem też był przez bohatera swojej opartej na dokumentach publicystyki określany historyk rodem z Bielska-Białej).
Zgromadzonych na spotkaniu i interesowały oczywiście źródła demaskatorskich twierdzeń na temat Lecha Wałęsy. Znaczną część dokumentów będących w posiadaniu IPN-u zniszczył jednak on sam. Teczka „Bolka”, jak mówił Paweł Zyzak, znajduje się w Moskwie, a gdy Borys Jelcyn przywiózł do Polski dokumenty dotyczące Katynia i przy okazji także kopie teczek prominentnych osób III RP – Lech Wałęsa podobno zbladł…
– Do stracenia miał dużo, bo całą swoją legendę – zauważył autor biografii. – Ale potem pokojowa nagroda Nobla związała wszystkim ręce.
Ludzie pytali m.in. o rolę Mieczysława Wachowskiego – kierowcy, osobistego sekretarza, wreszcie szefa kancelarii prezydenckiej Lecha Wałęsy, szarej eminencji o dużych wpływach; sądzonego potem za płatną protekcję, składanie fałszywych zeznań i ukrywanie dokumentów. Interesowało ich, co świadkowie mówią o sposobie przedostania się Lecha Wałęsy do stoczni – o motorówce, która ponoć wyruszyła z Oksywia i przejściu przez mur. Chcieli znać okoliczności i powody rozstania się braci Kaczyńskich z Lechem Wałęsą, pytali o jego stosunek do płk. Ryszarda Kuklińskiego i o stosunek Kościoła oraz Jana Pawła II do Lecha Wałęsy po ujawnieniu dokumentów tudzież oświadczeniach działaczy „S” z Wybrzeża.
– Kościół był stroną w obradach Okrągłego Stołu, wiedział o sprawie Lecha Wałęsy, stosunek do niego różnych dostojników był różny – mówił Paweł Zyzak. – Oficjalne dyskretne milczenie wynikało z woli, żeby nie zaszkodzić stronie związkowej. Gdy Papież podczas wizyty w Polsce w 1983 r. spotkał się z Wałęsą w Dolinie Chochołowskiej, odniósł się do niego chłodno, ponoć zalecił modlitwę.
Braci Kaczyńskich uznaje autor biografii za rasowych polityków, wielokrotnie przewyższających inteligencją Lecha Wałęsę, a chcących w tamtych latach użyć go jako „tarana do rozbicia komunizmu”. Osoba i wpływy Mieczysława Wachowskiego spowodowały jednak, że wycofali się oni z jego otoczenia.
Opisywanie biografii Lecha Wałęsy Paweł Zyzak doprowadził do roku 1988, nie wchodząc już w historię Okrągłego Stołu, która jego zdaniem wymaga osobnego opracowania i odtajnienia dokumentów przechowywanych w moskiewskich archiwach.
Uczestnicy kolejnego spotkania z cyklu mającego pokazać „ludzi tworzących prawdziwą historię”, mieli okazję nabyć książki Krzysztofa Wyszkowskiego i Pawła Zyzaka.