BUKOWINA TATRZAŃSKA. Tego przepuścić nie można. Każdy turysta, ale i miejscowy, mimo, że żar bije z nieba, nie powinien zapomnieć, że trwa Festiwal Folkloru Polskiego – 47 SABAŁOWE BAJANIA – Konkurs Gawędziarzy, Instrumentalistów, Śpiewaków, Drużbów i Starostów Weselnych. Finał w niedzielę.
– Codziennie można wejść do Domu Ludowego w Bukowinie Tatrzańskiej, gdzie trwają przeglądy. – Po raz kolejny bukowiański Dom Ludowy będzie rozbrzmiewał muzyką i śpiewem, usłyszeć będzie można artystów przybyłych z całej Polski – podkreślają organizatorzy.
„Bajania, bajania, Sabały bajania.
Śpiyw, toniec, muzyka od rania do rania”.
Wczoraj impreza rozpoczęła się tradycyjnym i bardzo uroczystym przejazdem ulicami Bukowiny Tatrzańskiej. Nie zabrakło Białej Damy, która przyjechała z zaprzyjaźnionej z Bukowiną gminy Kurnik.
Co to są „Sabałowe Bajania”? To Ogólnopolski Konkurs Gawędziarzy, Instrumentalistów, Śpiewaków, Drużbów i Starostów Weselnych. Natomiast jego celem jest kultywowanie i popularyzowanie tradycji gawędziarstwa, śpiewu, gry na ludowych instrumentach oraz pielęgnowanie i rozwój tradycyjnej kultury ludowej.
– „Sabałowe Bajania” cieszą się wielkim zainteresowaniem i od lat przyciągają do Bukowiny rzesze zarówno turystów wyczulonych na piękno polskiego folkloru, jak i reprezentantów świata nauki, kultury i polityki. Są przeżyciem kulturalnym dla publiczności, impulsem twórczym dla organizatorów życia kulturalnego oraz samych uczestników, których krąg wciąż się poszerza. W zeszłorocznych zmaganiach konkursowych wzięło udział prawie 1500 uczestników – podkreślają organizatorzy.
Warto przypomnieć, że pierwsze „Sabałowe Bajania” były już 1967, jednak ich tradycja jest znacznie starsza. Pierwowzór sięga lat trzydziestych ubiegłego stulecia. To wtedy z inicjatywy miejscowych nauczycieli i społeczników, Michaliny i Franciszka Ćwiżewiczów w 1931 roku zorganizowano w Bukowinie konkurs góralskiego tańca i śpiewu.
– „Sabałowe Bajania” zrodziły się z podhalańskiej tradycji gawędziarstwa, umiłowania tańca, śpiewu, góralskiej muzyki. Nieprzypadkowo więc za swego patrona przyjęły Jana Krzeptowskiego Sabałę gawędziarza, pieśniarza ludowego, przyjaciela dra Tytusa Chałubińskiego – dla współczesnych – symbol dawnej góralszczyzny – podkreślają organizatorzy.
Dodają, że najpierw w „Sabałowych Bajaniach” uczestniczyli wyłącznie gawędziarze. Jednak już w roku 1969 dołączyli do nich instrumentaliści ludowi, a od roku 1974 zostały one wzbogacone i urozmaicone konkursem na mowę starosty weselnego.
– Konsekwentnie realizowana formuła konkursu sprawia, że na „Sabałowych Bajaniach” spotykają się najlepsi wykonawcy z całej Polski. I chociaż różnią się strojem, gwarą i muzyką, to łączy ich jedno – umiłowanie tradycji, Ojczyzny i ojcowizny.
Sabałowe Bajania to też zajęcia warsztatowe i konsultacje, podczas których jury, a więc wybitni etnografowie, etnomuzykolodzy i folkloryści, udzielają uczestnikom cennych rad i wskazówek.
„Sabałowym Bajaniom” towarzyszy też wiele atrakcji: spektakle teatralne, prezentacja kapel ludowych w paradnym przejeździe, degustacja potraw regionalnych, wystawy fotograficzne, koncerty folkowych zespołów rozrywkowych, ogólnopolska wystawa twórczości ludowej, kiermasz sztuki ludowej, zawody strzeleckie i oczywiście pełna niespodzianek i tajemniczości „Sabałowa Noc”. To podczas niej odbędzie się ceremonia pasowania na zbójnika oraz przyjęcie nowych członkiń do grupy Wiyrchowych Orlic.
W tym roku imprezie towarzyszy Ogólnopolska Wystawa Sztuki Ludowej, Kiermasz Sztuki Ludowej, warsztaty wełniarskie. Przez pięć dni, na bukowiańskiej scenie prezentować się będą instrumentaliści, gawędziarze, soliści i grupy śpiewacze.
– Jesteśmy przekonani, że „Sabałowe Bajania” będące wielkim świętem gwary, śpiewu, tańca, muzyki i sztuki ludowej, organizowane z troską o zachowanie prawdy o kulturze polskiej wsi, nadal będą zaszczepiać przywiązanie do tradycji, a ich kontynuacja będzie świadczyć o pasji, uporze, determinacji w działaniu i potrzebie organizacji tego rodzaju wydarzeń artystycznych.
– Niech to, co stanowi o bogactwie i różnorodności naszej kultury narodowej, przetrwa następne pokolenia. Niech wciąż na „Sabałowych Bajaniach” Jan Krzeptowski Sabała, ów niezwykły gawędziarz i muzykant, snuje swoje opowieści ustami tych, którzy tak jak on, nade wszystko umiłował ziemię swoich przodków.
Sabałowe Bajania zakończą się w niedzielę 11 sierpnia ogłoszeniem wyników.
Zdjęcie organizatorzy BCK