Pod patronatem naszej gazety internetowej PODHALEREGION
NOWY TARG. W tym roku nieco wcześniej, nie czekając na lipiec, Miejski Ośrodek Kultury zaprosił na finał XXXII Międzynarodowego Konkursu Fotograficznego im. Jana Sunderlanda „Krajobraz Gorski 2012″. Tegoroczna edycja przyniosła dzieła o wielkiej różnorodności.
W ponad tysiącu
pracach nadesłanych
z wieku krajów –
bo obok polskich autorów są fotograficy z Chin, Indii, USA, Niemiec, Austrii, Irlandii, Słowacji, Słowenii, Ukrainy – wyczuwalny jest duch patrona Konkursu. Jan Sunderland (1891 – 1979) uważany jest bowiem za „romantyka” i „błędnego rycerza” fotografii górskiej. W jego pracach dominantą był szczególny nastrój, pejzaż stawał się przeżyciem duchowym.
Twórcze działania uczestników były czysto fotograficzne (doskonałe panoramy), „malarskie” (fotografie chińskich autorów, w duchu tradycyjnej lub nowej wschodniej estetyki, granie kolorem; zbiór zdjęć przeznaczonych na wystawę przypomina barwną mozaikę), a nawet „literackie” (pejzaż indyjski, kamienie na pierwszym planie jak drogocenne minerały lub baśń ze strugą wody wśród ciemnozielonego lasu) – napisała w słowie wstępnym Małgorzata Kanikuła z Muzeum Historii Fotografii w Krakowie, goszcząca w sobotnie popołudnie na finałowej imprezie i rozdaniu nagród w MOK-u. Sfotografowano urocze zwierzęta na tle gór. Niektóre (dobre) fotografie odważnie balansowały na granicy świadomego kiczu, stanowiąc wyzwanie dla jurorów. To nawiązanie do właściwości tradycyjnego malarstwa pejzażowego i polemika wszechobecnym landszaftem. Wytworzył się odrębny styl.
Oceniając tych ponad 1000 prac 158 autorów, na wystawę zakwalifikowano 194 dzieła 80 fotografików.
W którejś poprzedniej edycji pojawiali się autorzy np., z Izraela. Tego roku mocną grupę uczestników stanowią… Chińczycy.
– Wyjaśnienie tej zagadki to fakt, że Konkurs im. Sunderlanda co roku ogłaszany jest na stronie FIAP (Federacja Międzynarodowej Sztuki Fotograficznej – przyp. red.) – mówi kurator Konkursu, Stanisław Krzak. – Federacja skupia 80 państw, informacja rozchodzi się więc do różnych krajów.
Nowotarski MOK może się czuć wyróżniony przez Federację, bo w tym roku – właśnie za organizowanie Konkursu im. Sunderlanda – został uhonorowany Brązowym Medalem FIAP.
– Dołożymy starań, aby z tego wysokiego tonu w następnych edycjach nie spuszczać – obiecała przed ogłoszeniem wyników pani dyrektor MOK, Barbara Pachniowska.
O wysokiej randze Konkursu świadczy objęcie go patronatem nie tylko przez FIAP, ale też przez Fotoklub Rzeczypospolitej Polskiej, ministra kultury i dziedzictwa narodowego Bogdana Zdrojewskiego, marszałka województwa małopolskiego Marka Sowę, wojewodę Stanisława Kracika i burmistrza Marka Fryźlewicza.
Tradycją
finałów Konkursu
jest jakaś prezentacja.
W tym roku był to
multimedialny pokaz tego, co przez dwa lata MOK zrobił dla fotografii – Joanna Voit z Muzeum Podhalańskiego opowiadała i projekcie „Ocalić od zapomnienia”, który zgromadził najstarsze i najcenniejsze fotografie z polskiej i słowackiej strony Tatr, wydobyte zarówno z archiwów, muzeów, jak i z prywatnych zbiorów; o wydanym „Leksykonie fotografów tatrzańskich”, o lekcjach muzealnych, postaciach pierwszych tatrzańskich, słowackich i nowotarskich fotografów. Materiał jest tak obszerny i ciekawy, że nie sposób pomieścić go w jednej prelekcji. Perełką zgromadzonych zbiorów jest m.in. zdjęcie Morskiego Oka wykonane przez Jana Sunderlanda.
A w XXXII edycji Konkursu I Nagrodę i Złoty Medal zdobył Piotr Piątek, autor zaiste rozświetlonej i pełnej ciepłego błękitu panoramy „Moje Tatry są pełne światła”. Zdobywca II Nagrody i Srebrnego Medalu to Marcin Kęsek, który w czerni-bieli, niezwykle graficznie i przestrzennie uchwycił „Tatry światłem oblane”. III Nagroda i Brązowy Medal przypadły Mirosławowi Kaźmierczakowi za „Burzowe Bieszczady” – fotografię, na której przyroda rozgrywa swój widowiskowy dramat.
Złotym Medalem FIAP nagrodzona została kolejna „graficzna”, czarno-biała fotografia – „The Rock Architecture” Krzysztofa Strzody. Srebrny Medal FIAP odebrał Maciej Kolber za „Jesienne tańce” – grę światła, wiatru i chmur na szczytach. Od nagrodzonej Brązowym Medalem FIAP pracy Łukasza Malinowskiego „W oczekiwaniu na ryż” zaczyna się „chińska seria”.
Złoty Medal Fotoklubu RP, przyznany dla Qin Dan, za wyjątkowo ciepłe w tonacji zdjęcie tybetańskiej wioski na tle ogromu skały, pojedzie bowiem do Chin. Srebrny Medal również przypadł autorowi z Chin – Lin Linhua – za symboliczną, pełną znaczeń czarno-białą fotografię „Canyon Feeling”. Brązowy Medal Fotoklubu nagradza tajemnicze, prastare, odsłaniające swoją strukturę w procesie erozji „Dolomity” Daniela Sieniawskiego.
Nagroda Burmistrza Nowego Targu wyróżniła swojski i sentymentalny pejzaż – „Chatę” Patryka Kosa. Były też nagrody sponsorów. Na nagrodę Pensionu Vasko zasłużyły zjawiskowe „Gwiazdy” Jaroslava Janovcika ze Słowacji. Kolejną nagrodę wziął Bogusław Pawłowski za ciemne oczy stawów pomiędzy szczytami i morzem chmur poniżej szczytów. Jako Najlepszego Autora nagrodziła FIAP Jana Zycha (tego roku na wystawie znalazło się jego zdjęcie na chwilę tylko spokojniejszej „Etny”).
Wyróżnienia FIAP były dla: Adama Brzozy (rysowana niesamowitym światłem „Droga do zmierzchu”); Markusa Hippmanna z Austrii (czarno-białe „Rising Clouds”); Ewy Oderkiewicz (wykonana w sepii fotografia „Szukając w pamięci miejsca III); Pawła Opalińskiego (różne tony zieleni w „Greenland”); Łukasza Siejdy (szwajcarskie „Aiquille Verte”) i Marcina Piwoni (wyjątkowo kolorowy „Giewont – legenda o śpiącym rycerzu”).
194 wybrane zdjęcia można – i trzeba w spokojnej chwili – oglądać w holach na parterze MOK-u.