Życzę spokoju, łagodności i życzliwości do drugiego człowieka

grzegorz watychaO Świętach Bożego Narodzenia, Wigilii i przygotowaniach mówi burmistrz Nowego Targu Grzegorz Watycha.

Panie burmistrzu, choć to już drugie Pana Święta Bożego Narodzenia na stanowisku włodarza Stolicy Podhala, to jednak na te można spojrzeć już z innej perspektywy.

Tak. Poprzednie były wkrótce po objęciu przeze mnie urzędu. Wszystko było nowe. Wszystko było, tak naprawdę na głowie mojej żony. Tradycyjnie jednak ubrałem choinkę i zrobiłem zakupy.

A jak w tym roku wyglądają Pana przygotowania do Bożego Narodzenia?

Tak jak przed rokiem, tak i w tym roku, w moich obowiązkach jest zrobienie dużych zakupów przedświątecznych i ubranie choinki wraz z dziećmi: 10-letnią Olą, 9-letnim Michałem, 6-letnim Tomkiem, 4,5-letnią Moniką i 2-letnią Gabrysią. Zakupy duże zresztą ja zawsze robię także w ciągu roku, aby odciążyć żonę.

Gdzie spędzi Pan Wigilię z rodziną?

W tym roku Wigilię spędzimy w moim domu rodzinnym, choć wszystko gotuje żona. Ona robi to świetnie. Zawsze stara się, abyśmy mieli 12 potraw. Nie wiem jednak, czy tyle będzie w tym roku, bo żona była bardzo pochłonięta robieniem ozdób świątecznych na cele charytatywne. Dzieci są za małe, aby pomagać, a ja pracuje do ostatniej chwili… Na pewno jednak odciążę żonę i zajmę się dziećmi, gdy będzie przygotowywała Wigilię.

Czy jest u Państwa zwyczaj śpiewania kolęd, wręczania prezentów w Wigilię?

Zawsze po wigilii śpiewamy kolędy. Prezenty pod choinka są jedynie symboliczne. Do nas przychodzi Święty Mikołaj 6 grudnia.

A jakie potrawy są na Pana Wigilijnym stole?

Tak jak wszędzie jest barszcz z uszkami i zupa grzybowa. Nasza jest jednak bardzo charakterystyczna, bardzo gęsta z dużą ilością siekanych grzybów. Taką zupę robiła moja mama i nauczyła się też taką robić moja żona. Może i bardziej charakterystycznych popraw są u nas kluski z makiem i miodem. Mamy też zupę grochową i kapustę z grzybami. Jeśli chodzi o ryby to karpia, ze względu na dzieci, mamy symbolicznie. Dla dzieci mamy filety. Na deser mamy kompot ze śliwek suszonych. Ciasta nie podajemy w Wigilię, jemy je dopiero w Boże Narodzenie.

Panie burmistrzu, czego życzy Pan mieszkańcom Stolicy Podhala?

Oczywiście Wesołych Świąt Bożego Narodzenia, spędzenia ich w gronie rodzinnym, wytchnienia od codziennych spraw. Życzę wielu bezpośrednich rozmów z rodziną i znajomymi, pokoju i życzliwości. Życzę też, aby każdy pochylając się na żłobkiem z Bożą Dzieciną zaczerpnął od Nowonarodzonego Zbawiciela spokoju, łagodności i życzliwości do drugiego człowieka.

Dziękuję za rozmowę.

Pytała Beata Szkaradzińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *