POWIAT NOWOTARSKI. Zmarła kobieta, która wczoraj adła do wody, ratując w nurcie Białego Dunajca w Nowym Targu wnuczkę.
– Prowadzimy wstępne postępowanie mające na celu wyjaśnienie okoliczności zdarzenia – mówi prokurator Krzysztof Bryniarski z prokuratury Rejonowej w Nowym Targu. Podkreśla, że wstępnie wykluczono udział osób trzecich w tragedii.
Do wypadku doszło wczoraj ok. godziny 10 nad brzegiem Białego Dunajca w pobliżu kładki wiodącej na lotnisko i Bór nad Czerwonem na progu wodnym. – Kobietę usiłująca wyciągnąć dziecko, które wpadło do wody zauważył wędkarz, który pospieszył jej z pomocą – wyjaśnia podkom. Roman Wolski, rzecznik prasowy KPP w Nowym Targu. Dodaje, że z pomocą pospieszyli policjanci, którzy byli w pobliżu. Dojechała też karetka.
Najpierw wędkarz wyciągnął dziecko. Dziewczynka była przytomna. Potem jej babcię. Ta niestety nie miała tyle szczęścia i nieprzytomna trafiła do szpitala. Rano zmarła.