V Nowotarski Piknik Lotniczy – pod patronatem naszej gazety internetowej PODHALE REGION
NOWY TARG. To był fascynujący powietrzny spektakl. Beczki, korkociągi, pętle, przewroty, wywroty, spirale, ślizgi na ogon, zawroty, świece, loty nurkowe, opadanie liściem, kobry – na te wyczyny głośnym zachwytem reagowała publiczność dwóch dni V Nowotarskiego Pikniku Lotniczego. Grupy akrobacyjne latały kolumną, ławą, klinem, grotem; tworzyły wieże i strzały, opadały kaskadą. Niestety, piloci nie mogli słyszeć oklasków… Smugacze rysowały w powietrzu serca, pętle, krzyże, ślady gwałtownych zwrotów.
Szybkie,
sterowne
maszyny
„szły na
zderzenie” i
mijały się
o włos,
prezentowały
efektowne
„walki kogutów”.
Ciężkie, bojowe,
śmigłowce
Mi 24,
używane i
w Iraku, i
w Afganistanie,
dosłownie
nieruchomo
wisiały
nad
lotniskiem,
by potem,
rozwinąwszy
szybkość i
pokazać,
co potrafią.
Akrobatyczne popisy
przez cały
dzień ściągały tłum, który niemal bez przerwy napływał kładką od strony miasta. Pieszo i na rowerach można było dzisiaj na lotnisko dotrzeć szybciej niż samochodem. Teren od zachodniej strony zmienił się w jeden wielki parking, a żeby wjechać na lotnisko lub je opuścić – kierowcy musieli długo i cierpliwie jechać w „korku” już od Alei Tysiąclecia.
Obszar wzdłuż pasa startowego zmienił się natomiast w jeden wielki biwak. Z powodu skwaru ludzie otwierali parasolki, chronili się w przyniesionych namiocikach. Strudzeni krzepili się, korzystając z pełnej oferty gastronomicznej na lotnisku, gdzie robiło się tym gęściej, im bliżej było do popisów dwóch największych atrakcji V Pikniku: czeskiej grupy The Flying Bulls na Zlin-ach 50 i zespołu akrobacyjnego Polskich Sił Powietrznych ORLIK.
Między tymi punktami programu, kilkakrotnie przez dwa piknikowe dni, w powietrzu dokazywały Biesy, Jaki, Jungmanny, Cessny SkyMastery, Pipery, Voyagery, Hummelbirdy.
Chwile wolne od emocji można było wypełnić podziwianiem motoryzacyjnych hitów – w wersji dwukołowej i czterokołowej; zabytkowych i najnowocześniejszych. Startujący w konkursach mogli zamienić swoją wiedzę na różne nagrody. Piknikowi towarzyszyły samolotowe i szybowcowe loty widokowe, skoki spadochronowe w tandemie, pokazy modelarskie, zlot samochodów i motocykli zabytkowych Tatrzańskiego Klubu Motoryzacyjnego, prezentacje szybowców i samolotów. Dla dzieci były przedstawienia teatralne.
Dioramy ze sprzętem wojskowym zainstalowały na murawie lotniska grupy rekonstrukcyjne, swoje środki techniczne pokazywały policja i Straż Graniczna. Spore grupy zaciekawionych przyciągał wojskowy sprzęt lotniczy. Multum handlowych stoisk oferowało odzież i gadżety lotnicze, kowbojskie, komandoskie. Wielu chłopcom powietrzne wyczyny pilotów i możliwości latających maszyn mocno działały na wyobraźnię. Jednak pilotami akrobacyjnymi zostają nieliczni z tych najlepszych, a efektowne figury w powietrznej przestrzeni są poprzedzone bardzo długim czasem żmudnych i ryzykownych prób.
– W przyszłym roku Piknik oczywiście też będzie – zapewnia w imieniu organizatorów prezes Aeroklubu Nowy Targ, Paweł Kos. – Chcemy rozszerzać imprezę i cieszymy się z takiej niesamowitej frekwencji.
Fot. Anna Szopińska