POWIAT NOWOTARSKI. Dobiega końca jesienna akcja honorowego krwiodawstwa na terenie całego powiatu nowotarskiego. Dwa dni oddawała teraz krew społeczność Podhalańskiej Państwowej Wyższej Szkoły zawodowej. Akcja gromadząca dwie placówki odbyła się w nowotarskim Sokole” czyli w Zespole Szkół Nr 1 im. Władysława Orkana.
Fachowe siły z Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa pojawią się jeszcze w nowotarskim Zespole Szkół Ogólnokształcących Nr II im. Św. Jadwigi Królowej na Skarpie, także w Zespole Szkół Zawodowych i Placówek w Krościenku.
Wcześniej w jesiennej akcji uczestniczyły: Zespół Szkół im. Bohaterów Westerplatte w Jabłonce, Zasadnicza Szkoła Zawodowa w Czarnym Dunajcu, I Liceum im. Eugeniusza Romera w Rabce-Zdroju, Zespół Szkół Ekonomicznych i I Liceum im. Seweryna Goszczyńskiego w Nowym Targu, Zespół Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego, czyli popularny „wet” na Kokoszkowie, także największa z podhalańskich szkół – Zespół Szkół Technicznych i Placówek im. Stanisława Staszica w Nowym Targu.
Tym samym akcja mocno rozkręcona przez Klub Honorowych Dawców Krwi KROPLA przy Stowarzyszeniu IPA Nowy Targ, który zachęca, propaguje ideę krwiodawstwa i banków szpiku, stara się o sponsorów dla pakietów odżywczych i pamiątkowych gadżetów – objęła szkoły średnie z całej Nowotarszczyzny, od Orawy po Pieniny i nabrała dużego rozmachu.
Do tej najszlachetniejszej ofiarności młodzież włącza się chętnie, przykład daje jej też wielu nauczycieli. Część honorowych dawców motywują rodzinne tradycje, część – wypadki i operacje osób bliskich, także doniesienia o potrzebach medycznych placówek i brakach w bankach krwi. Innych pociąga przykład kolegów i koleżanek.
Po lekkim stresie pierwszego razu i wkłucia, po pierwszym kwadransie na fotelu, młodzi przekonują się, że to nie boli, nie szkodzi, a daje nieporównaną z niczym radość dzielenia się cząstką siebie; poczucie, że w ten sposób ratuje się czyjeś zagrożone życie.
W nowotarskim „Sokole”, od 45 osób, udało się zebrać ponad 20 litrów krwi. Chętnych było jeszcze więcej, lecz zakwalifikowaniu do pobrania krwi stanęły na przeszkodzie przebyte lub nie doleczone choroby, zażywane leki. Z dołączeniem do grona honorowych dawców niektórzy poczekają więc do wiosny.
Fot. Anna Szopińska