Zakorkowane miasto

Fot. Anna SzopińskaNOWY TARG. Co prawda „korki” w jarmarkowe dni to dla stolicy Podhala zjawisko zwyczajne, ale dzisiaj drogi wyjazdowe z miasta zaczęły się blokować wyjątkowo wcześnie.

Fot. Anna SzopińskaJuż po godz. 12 długi sznur samochodów wypełniał ul. Kazimierza Wielkiego. Przy kościele NSPJ auta skręcały w ul. Królowej Jadwigi, by – odczekawszy swoje – znowu utknąć w wąskim gardle przy Galerii Handlowej. Między nimi szukali przejścia i przemykali zniecierpliwieni nieprzerwanym sznurem piesi.

Zwłaszcza kierowcy gabarytowych aut, autobusów i busów wyjeżdżających z platformy Galerii mieli problem z manewrowaniem w tym ścisku. Jedni trąbili na drugich, ale to bynajmniej nie przyspieszało ruchu. 

Być może wcześniejszy i tłumny wyjazd z jarmarku spowodowały prognozy zwiastujące już po południu silniejsze opady.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *