UNIHOKEJ. Spodziewanych emocji dostarczyły pierwsze mecze play-off w rozgrywkach Podhalańskiej Ligi Unihokeja. W każdej z trzech par losy awansu do półfinałów po pierwszych meczach wciąż są sprawą otwartą.
Obrońcy trofeum ekipa Black Shadows stoczyła fantastyczny bój z ostatnią po części zasadniczej drużyną STS Nowy Sącz. Po pierwszej połowie faworyt prowadził 5:2. Druga odsłona to z początku skuteczny pościg rywali, którzy wyszli na prowadzenie 7:6. Ostatnie pięć minut należało jednak do „Czarnych Cieni”, które przed rewanżem wypracowały sobie jednak zaledwie jednobramkową zaliczkę.
–Typowy mecz walki. Akcja za akcję. Zagraliśmy z dużym zaangażowaniem i sercem. Skazywano nas na pożarcie, a w przekroju całego meczu byliśmy równorzędnym rywalem dla faworyzowanej drużyny Black Shadows. Gdyby nie kapitalna postawa ich bramkarza to uważam, że wyszlibyśmy zwycięsko z tego pojedynku. Kilka krzywdzących nas decyzji podjął również sędzia. Mimo wszystko jesteśmy bardzo zadowoleni. W rewanżu musimy zagrać na 110%. Szansę na wygranie rywalizacji oceniam 50 na 50 – stwierdził Jakub Nykaza, autor czterech trafień dla zespołu STS.
Wicemistrzowie ligi Chupacabras napotkali spory opór ze strony graczy Auli. Pierwsze dwadzieścia minut gry toczyło się pod dyktando „Chupasów”, którzy tę cześć spotkania wygrali 6:2. W drugiej części gry skuteczniejsi byli już reprezentanci Auli, którzy zniwelowali przewagę do dwóch trafień.
– Stać nas aby w rewanżu odrobić dystansu dwóch bramek. Musimy zagrać jeszcze bardziej konsekwentnie i spróbować ograniczyć poczynania Augustyna i Ossowskiego. Oni nadają ton w grze naszych rywali i ich wyeliminowanie może być naszym kluczem do sukcesu – zapewnił gracz Auli Mariusz Biegun.
Także dwie bramki zaliczki po pierwszym meczu nad drużyną Watahy, mają gracze Górali Amatorów, którzy wygrali 8:6 a „ojcem” zwycięstw został Patryk Wronka, zdobywca trzech bramek.
– Zagraliśmy jedno z lepszych spotkań w tym sezonie. Zdyscyplinowanie taktycznie i dobrze w ataku. Jestem zadowolony z postawy chłopaków, którzy mocno zaangażowali sie w mecz. Dużym doświadczeniem wspomógł nas po raz kolejny Ryszard Kaczmarczyk. Niestety nie wystarczyło to do wygranej, ale jest jeszcze spora szansa na odrobienie strat w rewanżu – uważa lider Watahy Piotr Kostela.
Rewanże rozegrane zostaną w najbliższą niedzielę. Bezpośredni awans do półfinału uzyska ta drużyna, która będzie się legitymować lepszym łącznym bilansem bramek z dwóch spotkań. Przegrani stoczą turniej barażowy o jedno wolne miejsce.
STS Nowy Sącz – Black Shadows 7:8 (2:5): Nykaza 4, Ślusarek, Peciak, Turwoń – Dzioboń 3, Pala, Kwak, Makowski, Burkat, Panczakiewicz.
Aula – Chupacabras 6:8 (2:6): Nenko, Gaj, Popiołek, Luberda 2, Iskrzycki – Augustyn, Ossowski, Borowicz 2, Trzebunia 2, Książkiewicz, Staszel.
Wataha – Górale 6:8 (3:4): Leja 2, Kostela 2, Daniec, Smarduch – Wronka 3, Zientara 2, Waligórski, Kos, Kalata.