POWIAT NOWOTARSKI. Podhalański Szpital Specjalistyczny wystąpił do wojewody o zgodę na likwidację Punktu Szczepień Powszechnych w budynku starostwa.
Decyzja spodziewana jest wkrótce, ale jej podjęcie nie będzie łatwe, ze względu na wciąż za małą liczbę zaszczepionych mieszkańców. Wniosek Szpitala, jako placówki wykonującej szczepienia, był jednak spowodowany malejącym zainteresowaniem tą usługą.
– Od pewnego czasu frekwencja zaczęła spadać, dlatego zapadła decyzja o zawieszeniu punktu w starostwie – mówi Bartłomiej Garbacz, sekretarz powiatu, koordynator Punktu w nowotarskim Starostwie. – Nadal funkcjonuje natomiast punkt w Szpitalu, który na bieżąco przyjmuje osoby zainteresowane szczepieniem. Tam poprzez rejestrację ustalany jest termin. Stosowna informacja, wraz z danymi kontaktowymi, jest wywieszona na drzwiach wejściowych do naszego punktu w starostwie.
Na zmniejszenie się wysokiej początkowo frekwencji w starościńskim punkcie mogły oczywiście wpłynąć plenerowe akcje szczepień, organizowane przy okazji tłumniejszych letnich imprez w wielu miejscowościach Małopolski. Nie był to jednak wpływ duży, ze względu na inną część populacji korzystającą z usługi medycznej w plenerze. Jednodawkowym preparatem Johnson&Johnson szczepiły się wtedy przeważnie osoby wyjeżdżające za granicę, zainteresowane szybkim zdobyciem certyfikatu.
Żeby – wypełniając wcześniejszą decyzję wojewody małopolskiego – początkiem maja utworzyć Punkt Szczepień Powszechnych w starostwie, konieczne były daleko idące adaptacje pod kątem nowej funkcji. Objęły one salę obrad wraz z zapleczem. Od tej pory sesje Rady Powiatu musiały odbywać się zdalnie lub w sali konferencyjnej Szpitala, co rodziło pewne problemy natury teleinformatycznej. Dopóki wojewoda nie podejmie decyzji o likwidacji punktu, jest on w stanie zawieszenia.
– On jest utrzymywany w stanie gotowości, ale osoby nie są już tutaj umawiane – dodaje Bartłomiej Garbacz. – Wszystkie zmiany, których dokonaliśmy w sali konferencyjnej, żeby sprawnie przeprowadzać szczepienia, są zmianami odwracalnymi. W momencie, gdy otrzymamy decyzję, przystąpimy do likwidacji tymczasowych wydzieleń stanowisk szczepień i poczekalni, tak, aby poprzednia funkcja była przywrócona.
Sesje nie będą się teraz odbywały przez półtora miesiąca, nie powinno więc braknąć czasu na spodziewaną likwidację przepierzeń i stanowiska rejestracyjnego z przejrzystej pleksy.
Fot. Anna Szopińska