XXIII Konkurs Poezji Religijnej. Ludzkie szukanie i Confiteor

konktisch15LUDŹMIERZ. Godzina poetów – jak co roku od 23 lat – poprzedziła tegoroczną Pasterkę Maryjną przed świętem „Zielnej”. To czas królowania poezji, która z wiary wyrasta albo Boga szuka. Jest rozmową człowieka z Bogiem lub próbą zwrócenia na siebie Jego oczu; pochwalnym hymnem lub wadzeniem się z Wszechmocnym; modlitwą i prośbą o miłosierdzie, wyznaniem grzechów i pieśnią zachwytu nad dziełami Stwórcy.

W godzinę poprzedzającej Pasterkę ogłaszane są wyniki Konkursu Poezji religijnej im. Ks. prof. Józefa Tischnera, który trwa i po odejściu jego pomysłodawcy i patrona, dzięki ludziom oddanym i wiernym tej idei, także dzięki dobrodziejom.

A tutaj pisaliśmy o Pasterce Maryjnej, która była po ogłoszeniu wyników konkursu.

A tutaj o największym na Podhalu odpuście w sanktuarium Matki Bożej Królowej Podhala

Organizatorzy Konkursu i wydawcy pokonkursowego zbioru są wciąż ci sami: Oddział Związku Podhalan w Ludźmierzu i Sanktuarium Matki Bożej Ludźmierskiej. Duszą tego przedsięwzięcia jest oczywiście Ewa Iwulska – prezeska ludźmierskiego Oddziału.

Plon tegorocznej edycji to ok. 500 nadesłanych utworów. Jury pracowało w składzie: Wanda Czubernatowa (Raba Wyżna) – przewodnicząca, Wojciech Bonowicz (Kraków), Maria Łaś (Czarny Dunajec), Anna Mlekodaj (Rabka Zdrój), Maciej Pinkwart (Nowy Targ) i Wando Szado-Kudasikowa (Nowy Targ). Każdy z nagrodzonych w Konkursie był też zaproszony do odczytania swojego wiersza z wysokości polowego ołtarza, który światła dobywały z mroków wyjątkowo ciepłej nocy. A pielgrzymi już zgromadzeni w Ogrodzie Różańcowym ludźmierskiego Sanktuarium, przybywający z wiązkami ziół i kwiatów – trwali w zasłuchaniu. Bo poezja pomagała ich modlitwie, zmiękczała serca, wzruszała, koiła. Była też spowiedzią, jak w wierszu Jadwigi Kubiczek:

Rozmawiam z Tobą Panie
Odmawiam pacierze
Wciąż za mało ufam
Wciąż za mało wierzę

Uczę się pewności
Niepewnej jak wszystko
Czasem płonę pochodnią
Czasem ledwie iskrą…

Tych nagrodzonych autorów, którzy na wręczenie nagród i czytanie wierszy przybyć nie mogli, zastąpiła jako lektorka dr Stanisława Trebunia-Staszel. Góralską nutą, graniem i śpiewem ozłociła finał Konkursu muzyka „Podhalan” z góralskim chórem.

Nagrody wręczali wicestarosta Władysław Tylka i Beata Szewczyk – pani sekretarz gminy Nowy Targ, w imieniu oczywiście wszystkich dobrodziejów Konkursu. A od lat wspierają poetyckie dzieło: województwo małopolskie, starostwo powiatowe w Nowym Targu, Komitet 600-lecia Cudownej Figury Matki Bożej Ludźmierskiej w Chicago, miasto Nowy Targ, gminy Nowy Targ, Czarny Dunajec, Bukowina Tatrzańska, Poronin, Lipnica Wielka z Gminnym Centrum Kultury, Sportu i Turystyki, Szaflary, Raba Wyżna, Kościelisko, senator Stanisław Hodorowicz, posłowie Andrzej Gut-Mostowy i Edward Siarka.

Nadesłane utwory, jak zwykle, oceniali jurorzy w dwóch kategoriach – literackiej i gwarowej. Szatę graficzną pokonkursowego zbioru, w tym roku liczącego 170 stronic i zamkniętego w złotawej obwolucie z ozdobnym, roślinnym motywem, projektował Marcin Ozorowski. Wstępem opatrzyła go dr Anna Mlekodaj, pisząc między innymi:

Zmieniają się autorzy, zmieniają się jurorzy, ale zasada pozostaje ta sama – czytając wielokrotnie nadesłane teksty, po cichu i nagłos, w samotności i w czasie obrad, szukamy takiego, który pod względem poetyckim, mimo wszystko dającym się jakoś wymierzyć, przewyższy pozostałe. Wybrzmi harmonią dźwięków, poruszy emocje, skłoni do myślenia, otworzy oczy, wzbogaci doświadczenia człowieka, zapadnie w pamięć, wstrzyma czas. A jeśli wśród nadesłanych takiego nie znajdziemy, nie przyznajemy I miejsca. Ale przyznajemy II i III, i wyróżnienia. Ponieważ konkurs jest konkursem. Zawsze warto dawać szanse.

W tym przekonaniu utwierdziły nas nadesłane na tegoroczną edycję wiersze w kategorii gwarowej. Z wielką radością odnotowaliśmy poszerzenie zakresu gwar, które emancypują w kierunku własnej poezji.

Tak właśnie cieszyły obecność i swoisty urok wierszy poetek ze Śląska, jakby coraz bardziej zbliżających się do Podhala i zaprzyjaźnionych z tutejszymi twórcami.

A oto wyniki i nagrodzone wiersze.

Kategoria literacka:

I nagrody Jury nie przyznało
II nagroda ex aequo: Piotr Fałczyński z Ołoboku za wiersz „Własnymi słowami” i Michał Hejke z Płocka za wiersz „Pusty pokój”
III nagroda: Adam Adamkiewicz z Płocka za wiersz „Modlitwa do morza”

wyróżnienia:
Jan Hyjek z Suchego Lasu za wiersz „Kuszenie a przeguby krwawiące”
Aleksandra Napierała Kowalczewska z Gniezna za wiersz „Chciałabym…”
oraz wyróżnienie księdza kustosza Sanktuarium MBL:
Wanda Łomnicka Dulak z Piwnicznej Zdroju za wiersz „Suplikacje gorczańskie”

Kategoria gwarowa:

I nagroda: Maria Teresa Dworska z Nowego Targu za wiersz „Lament gruszy”
II nagroda: Bogdan Nowicki z Świętochłowic za wiersz „Kotek Bazylego”
III nagroda: Ewelina Kuśka z Jastrzębia Zdroju za wiersz „Dlo tej Mamulki Matki”

wyróżnienie:
Iwona Owsiana z Kubaczyna za wiersz „Zielno Pani”

Kategoria literacka:

II nagroda:
Piotr Fałczyński
Ołobok
WŁASNYMI SŁOWAMI!

Ojcze mój, który mieszkasz w Niebie…
Tym razem nie tarmoszę Twego rękawa świętą Formułą
dla kolejnej zachcianki.
Dzielę się z Tobą radością.
Dziękuję, za pełne wiernej miłości oczy psa,
szelest liści brzozy i szczebiot sikorek,
zieleń traw i złoto mleczów,
wschód Księżyca i zachody Słońca,
pajęczyny z pereł,
za jaszczurkę, co grzała się ufnie ciepłem mej łydki,
nim śmignęła za promykiem słońca,
nie poruszając nawet źdźbła.
Daj mi tak cicho przebyć resztę drogi do Ciebie,
bez gniewu, zazdrości i pychy,
żebym na swym szlaku nie zostawił krwawiących serc.
Przepraszam Cię za każdy zbytecznie zerwany liść.

II nagroda:

Michał Hejke
Płock

PUSTY POKÓJ

Kiedy już wszystkie nasze dzieci
wyjadą do Irlandii,
usiądziemy przed domem
i zaczniemy umierać
spokojniej niż zwykle.

Policzymy nasze błędy, grzechy
i rozbite lustra.

Pomodlimy się
o spokojną starość
i niższe rachunki za wodę, gaz,
światło i miłość skończoną.

Nasze słowa
zamknięte w milczeniu
będą omijać pierwsze strony
gazet.

Portrety naszych dzieci
będą mieszkać na ścianie
w pokoju gościnnym

– pustym jak ojczyzna
bez krzyża nad drzwiami.

III nagroda:

Adam Adamkiewicz
Płock

MODLITWA DO MORZA

kiedy Jezus chodził po wodzie
robił to powoli i ostrożnie –
bycie oryginalnym opłacił
dożywotnim strachem przed
falami i błękitem

ja mam jeszcze trudniej –
moja powierzchnia wiary
to cienka przezroczysta linia
i ciągle jestem ograniczony
przeklętym nieboskim umysłem

podczas akrobacji
bardzo ciąży
człowieczeństwo

mam nadzieję że Jezus to zrozumie
ostatecznie kocha tych
co przegrywają

wyróżnienie:
Jan Hyjek
Suchy Las

KUSZENIE A PRZEGUBY KRWAWIĄCE

teraz ewentualnie uwierzą
jeśli przyznasz że jesteś kosmitą
przybyszem z kosmosu
że owszem to TY
szkicowałeś laserem obcej cywilizacji
na płaskowyżu Nazca rozmaite figury
zwierząt
które zobaczyć można jedynie z wysoka
i że tajemnicze piramidy to Twoja sprawka
jak i mity Wyspy Wielkanocnej
no i że brałeś czasem dopalacze

że to TY rozchylałeś czas
i mogłeś być
po obu stronach
a nawet przejść przez mur
lecz nie
przez mur niewiary
uwiarygodniłby Ciebie Jezu karty tarota
w przebitych dłoniach

bo owszem
wierzą zaraz i na byle skinienie
w pierścień Atlanty
i czary i magię
horoskopy numerologię i chiromancję
i w naturę która jakby miała mózg i ciało
do realizacji swoich rzekomych zamysłów
w tworzeniu komplikacji bytów
w spójnym układzie
kodów genetycznych i ekosystemów
mile widziany byłby Twój udział w reklamie
lub pikantnym teledysku
najlepiej w roli Jezusa z wampirami
zobaczysz ile przybędzie Ci lajków

wyróżnienie:

Aleksandra Napierała Kowalczewska
Gniezno

CHCIAŁABYM…

Kiedy już pójdę Panie – do Ciebie,
gdy się pożegnam z tymi polami,
chciałabym zanieść do stóp Twych w Niebie
piękno tej ziemi – pod powiekami
Przytrzymać rzęsą, nakryć powieką
i zapamiętać po wszystkie czasy,
– idąc do Ciebie w podróż daleką,
jak piękne były te ziemskie lasy,
jak pełne grozy, dostojne góry
i oceanów chłodnych bezmiary…
Chciałabym – słysząc anielskie chóry,
pamiętać Boże – Twe ziemskie dary.
Żyjąc na ziemi, człowiek w pokorze
cuda dzieł Twoich chłonie w zachwycie
i tylko wzdycha: O dobry Boże!
– jakże bogate dałeś nam życie
zdobiąc tę ziemię, która jest tylko
etapem w drodze, pełnym trudności,
gdzie życie nasze jest ledwie chwilką
ile masz dla nas piękna w Wieczności?

Wyróżnienie kustosza:

Wanda Łomnicka Dulak
Piwniczna Zdrój

SUPLIKACJE GORCZAŃSKIE

Panie Płowobrody gorczańskiej przestrzeni
Wołający wiatrem z hali pod Turbaczem
Postaw mi przed oczyma zielony znak ufności
Spłyń po skroniach świerkowych deszczem czułym płaczem.

Rozwiń splątane ścieżki niemocy człowieczej
wezwij gdy odejdę o krok za daleko
i Tym co zabłądzili w gęstwinie zwątpienia
pozwól się odnaleźć za niespełnień rzeką.

Ukaż obroty słońca na współczesnym niebie
i od powietrza wybaw zatrutego gniewem
napełniaj pokojem dziecięcego śmiechu
utul w nieutuleniu łąki cichym śpiewem.

Daj kapłanów znów słyszeć Józefa i Jana*
gdy ponad czasem wiodą dialog wiekuisty
weź z ich ziaren rozumu i kropel miłości
niech wzejdzie plon stokrotny Panie Jezu Chryste.

* Ks. Prof. Józef Tischner i ks. Jan Wątroba (zmarły pod Turbaczem w 2013 r.)

Kategoria gwarowa:

I nagroda:

Maria Teresa Dworska
Nowy Targ

LAMENT GRUSZY

Pamięci Karoliny
Kózkówny z Zabawy

Karola, Karola, dziywce moje pokochane…
Urodne, dobre i mondre.
Kajześ ty?
Moje listecki blinkajom, sumiom załośnie,
Banujom za tobom…
Wiater skucy po nocaf i mokrom łapom
ozmazuje świercki pokryjomu.
Słonecko o świtaniu ozplato i splato z nerwów
pozłocisty warkoc
i przegarnio promykami paliców moje gałynzie.
Karola, Karola, dziywce moje serdecne…
Dzieciska zaś przyśli po nauke z Biblijej,
cupiom i cekajom, cekajom na cie.
Juz syćka umiejom sie przezegnac akuratnie,
mało Zośka klepie pocierz z pamienci,
jako babka Rozalijo z Zabawy.
I przysła ozwa liściasto, z cornego boru
za łąkom, przysła wej ku mnie, staryj grusy twojej.
Naśli cie tam, po piyrsyk przymrozkaf…
Dziywce moje nomilse,
telo sielne, mocarne we wnuku,
piykne w czystości ciała i serca.
Karola, Karolcia moja ty, moja,
cy juz nasa?
Utkano na Bozyk krosienkak
Miełości i Świyntości…

II nagroda:

Bogdan Nowicki
Świętochłowice

KOTEK BAZYLEGO

Miyndzy hamoziami niy umiy chycić dychu
stary Bazyl emeryt z noclegownie –
za plecami mo niy furgot szmaterlokow,
yno banda łożyrokow kero ściongo
z plecow graty pozbiyrane
z hasiokow.

Żol mu barakow przeznaczonych
do rozbiorki – tam szamocze się dusza
bielonych mrozem łonk.

Od dziurawygo syrca
za płot ze sztachet
wyleciały trzy worki
żalow do Ponbóczka,
a Krzycha durś siedzi na tym somym schodku
i przesuwo palcyma do krainy zapomniynia
paciorki różańca.
– Kaj mosz swoja lipsta? – śmieje sie.

Stary Bazyly wyciongo z miecha kołoczek
– Mosz, jydz. Ty nawet niy wiysz, że nic
niy mosz.

A potym łobleczony kejśby w promyczki Świynty
Paniynki idzie w strona obalonych szop:
tam widzioł stare gardiny, kere ktoś wyciepnoł
a w nich małego ślepego kotka, dla kerego
były łone łogromnym morzym.

Weźnie go,
a jak urośnie jedyn drugymu bydzie serce
grzoł.

III nagroda:
Ewelina Kuśka
Jastrzębie Zdrój

DLO TEJ MAMULKI MATKI

W mantlu błyszczącym od gwiozdek złotych
z miesiączkiym w gorści syjmnionym z nieba
ciynżko dlo takij potyngi Matko
prosto ze serca wyznać potrzeba.

lekcij dlo takij cichej Paniynki
w sukiynce jak ta siostra z klosztora
do wylynkanej mamulki kiero
straciła bajtla wczora z wieczora.

straciła bajtla chodzi i szuko
festelnie ,ślimto i łopytuje
i dlo tyj kiero zaglondo w łoczy
synka na krziżu i boleść czuje

czuje we siebie łod końca palcow
do łostatnigo na głowie szkuta
przi tyj mamulce lekcij sie rzyko
lekcij se przi nij zadać pokuta.

lekcij sie godo do tyj figurki
spod krzoka janki kaj cilip siodo
przed takom babom prostom jak kulok
prosto sie baba lekcij wygodo.

wyróżnienie:
Iwona Owsiana
Kubaczyn

ZIELNO PANI

O Matyńko Zielno
Królowo nasza
szpekni na łódki nasze i płela
dej urodzaj i chroń dobra
by num chlyba nie zbrakło
Mych bracholi miej w łopiece
których graby
jak to płole po łorce
obleczune wew bruzdy
dej proszę
by nie poszli na marne
miłeść i trudy
wew robote wetkanom
Tobie łefiaruje
Serducha schlapane
rolniczum dolum
i niedolum łobachutane
Tobie wew łofierze składom
zez pól i łónk bukietki
wew nich dorodne kłesy
ziela i polne kwiotki
Buńdź Pozdrowiuno!

XXIII Konkurs

Fot. Anna Szopińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *