XVI Jarmark rozpoczęty hukiem z samopałów. Bawcie się, cieszcie, biesiadujcie

jarmpocz16NOWY TARG. Huknęły wystrzały, zapachniało na rynku strzelniczym prochem. Kucyki Wacka Cetery trzeba było mocno trzymać za uzdy, żeby nie bryknęły spłoszone. To banda zbójców napadła na wóz z bocheńska solą, który przy okazji wiózł przyszłą patronkę miasta, św. Katarzynę z Aleksandrii. Zbrojna potyczka w sercu miasta poprzedziła oficjalne otwarcie XVI Jarmarku Podhalańskiego.

Niezależnie od popołudniowej celebracji i przejścia korowodu z parku do rynku, dział się kolejny Jarmark w licznych stoiskach, w Strefie Rodzinnej na Placu Słowackiego, w gastronomicznych namiotach na płycie.

Z parku do rynku, za policyjną szpicą na motorze, strażakami, Miejską Orkiestrą Dętą pod batutą Marcina Musiaka, maszerowały miejskie i powiatowe władze z parlamentarzystami w osobach posłanki Anny Paluch i senatora Jana Hamerskiego; ze słowackimi gośćmi i primatorem zaprzyjaźnionego ze stolicą Podhala od 20 lat Kieżmarku, z Uniwersytetem Trzeciego Wieku, Fundacją im. Adama Worwy, Podhalańskimi Amazonkami, Związkiem Podhalan, „Hyrnymi”, „Małymi Śwarnymi”, sportowymi klubami, hokejowym i piłkarskim narybkiem, zespołami z Litwy, Estonii, Białorusi.

Przeszkodą w spokojnym dotarciu Parady Gazdowskiej na rynek stałą się napaść na wóz workami soli i uczoną świętą dziewicą. Samopały strzelały niemal jak armaty, trup ścielił się gęsto, również i władzy pod nogi. Choć eskorta z pomocą szpad i szabli tureckich dzielnie broniła transportu, dając przy okazji pokaz fechtunku, zbójcom udało się złupić sól i porwać Katarzynę. Ponieważ karpackim zbirom nic po świętej, natomiast jakimże byłby Nowy Targ miastem bez patronki – rozpoczęły się negocjacje w sprawie okupu. Porywacze i łupieżcy najpierw zażądali 2 beczek okowity, ale że rynek to strefa bezalkoholowa, burmistrz próbował negocjować, proponując wolniznę od podatku za to, co zrabowali. Oni jednak większy interes zwietrzyli w wolniznie od podatku targowego. Czas naglił, żeby Jarmark otwierać, więc burmistrz przystał, zbójcy oddali świętą w stanie nieruszonym, posprzątali zabitych w starciu.

Ochłonąwszy, i primator Kieżmarku, i nowotarski starosta zaoferowali pomoc w walce i wykupie. Ale już było po sprawie. Święta Katarzyna mogła się łaskawie uśmiechać ze sceny, gdy goście pierwszego dnia życzyli uczestnikom XVI Jarmarku wspaniałej zabawy i najlepszej pogody. Bo wszystkie inne dobra, rozrywki, jadło i napitek Jarmark zapewnia.

Że prace wokół tego zapewnienia cały sztab ludzi rozpoczął co najmniej pół roku wcześniej, a właściwie zaraz po zakończeniu Xvi edycji powinien się wziąć za przygotowanie następnej – kilkakroć jeszcze tego dnia przypominali ze sceny konferansjerzy zaproszeni do prowadzenia sztandarowej imprezy, czyli Helena Rusnak-Buńda, szefowa Tatrzańskiej Agencji Rozwoju i Promocji, kiedyś kierowniczka poronińskich „Regli” oraz Marek Rusinek – głos i legenda RMF-u.

Zaraz po uroczystym otwarciu wystąpił zespół folklorystyczny z czeskiego Brna, goszczony przez „Małych Śwarnych”. Muzyka brneńskiej grupy używa starodawnych instrumentów, w tym gęśli i cymbałów, stąd oryginalne brzmienia melodii i śpiewek pełnych radości życia.

XVI Jarmark rozpoczęty

Fot. Anna Szopińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *