NOWY TARG. W kwietniu nowotarska Rada uchwaliła pomoc finansową dla Podhalańskiej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w kwocie 33 tysięcy zł. Pieniądze miały zasilić wykonanie i wyposażenie pracowni dla kierunków medycznych. Zamiast tej sumy uczelnia dostanie jednak na pracownię tylko 10 tysięcy. Miasto postanowiło sobie bowiem odliczyć koszty naprawy fontanny przed ratuszem, uszkodzonej podczas Juwenaliów Podhalańskich, które organizowała Szkoła.
Przypomnijmy, że do uszkodzenia doszło podczas zbierania sprzętu nagłaśniającego z płyty po imprezie. Ciężki transport zniszczył nie tylko kamienne płyty i rurki doprowadzające. Co gorsze – pękły pompy. Moment zniszczenia fontanny jest nagrany przez monitoring. Nacisk musiał być ogromny, jeśli pękły kamienne płyty 10-centymertrowej grubości. Miejsca do manewrowania na rynku było tymczasem pod dostatkiem…
Za zdewastowanie fontanny odpowiada organizator imprezy jednak Podhalańska Wyższa broniła się, tłumacząc, że firma transportowa była poinformowana o tryskaczach w płycie. Firma transportowa znowuż usprawiedliwiała się, że przyjechał kierowca inny niż ten, który o tym wiedział.
Po sprowadzeniu części zamiennych serwis ponownie zdołał uruchomić fontannę końcem czerwca.
Koszt napraw sięgnął 23 tys. zł, a gwarancja na fontannę nie obejmowała przypadków dewastacji.
Fakturę pokryło miasto, lecz postanowiło sobie „odliczyć” stratę od planowanej dotacji dla PPWSZ. A radni okazali się jeszcze bardziej dociekliwi.
– Dowiedzieliśmy się na komisji, że polisa ubezpieczeniowa nie obejmowała tego typu szkód – informował na sesji radny Grzegorz Watycha. – W innych przypadkach miasto bardzo skrupulatnie sprawdza polisy, a tutaj dopuszczono do imprezy masowej, która nie była właściwie ubezpieczona.
Jeszcze dalej poszedł radny Włodzimierz Zapiórkowski, składając formalny wniosek o cofnięcie całej dotacji dla PPWSZ i przeznaczenie tych 10 tys. zł na kiermasz świąteczny, bo „kara dla organizatorów Juwenaliów musi być”…
Rozrachunkowy wniosek radnego nie przeszedł jednak w głosowaniu.
Za przyznaniem dotacji dla PPWSZ ostatecznie podniosło ręce 11 radnych, 5 głosów było przeciw. Żeby pieniądze mogły być przelane, miasto musi jeszcze podpisać z uczelnią stosowne porozumienie.
Po pokryciu kosztów naprawy przez miasto i umniejszeniu dotacji dla Szkoły, uczelnia, jako organizator imprezy będzie mogła teraz dochodzić roszczeń od sprawcy uszkodzeń.