Wystawimy jeszcze „Jezioro Łabędzie”!…

Lokomotywa czasu Fot. Anna SzopińskaNOWY TARG. To, co przez ponad godzinę pokazywali na scenie członkowie Uniwersytetu Trzeciego Wieku podczas jubileuszu 5-lecia, skończyło się… płaczem ze śmiechu.

Zaczęło się jednak całkiem poważnie – w tej powadze imprezowo już nastawione towarzystwo z UTW musiały wyręczyć wokalistki ze Studia Piosenki „Septyma”. Chwilę po ich mini-koncercie eksplozję radości wywołała wtaczająca się na scenę „Lokomotywa czasu”, czyli piątka pań, która z repertuaru goszczącej kiedyś i w Nowym Targu rewelacyjnej aktorskiej grupy „Klimakterium” zapożyczyła sobie utwór „Uff, jak gorąco…”. Żeby jednak obecny na sali komendant powiatowy policji nie musiał ich posądzić o plagiat – postarały się o własną aranżację. Kolejarskie akcesoria pani prezes tłumaczyły wszystko, poza tym nikt już nie miał wątpliwości, kto jest lokomotywą.

Furorę zrobiła grupa gimnastyczna Fot. Anna SzopińskaFinał popisów gimnastycznych pań z UTW (z 86-letnią panią Janiną Tętnowską w składzie) zagłuszyły brawa. Dużą dawką optymizmu była dla publiczności możliwość naocznego przekonania się, jaką formę można zachować w drugiej wiośnie życia. Przy ognistej „zorbie” wykonanej przez grupę taneczną ludzie omal nie opuścili krzeseł… Ale musiała dopiero wkroczyć na scenę nieoceniona przewodniczka PTTK, Celina Sordyl, żeby tym, którym się jeszcze marzy wycinanie emerytkom numerów „na wnuczka”, pokazać, co ich czeka z rąk starszych pań. Dwom funkcjonariuszom pozostało już tylko udzielić pomocy… wnuczkowi.

Góralski żywioł Fot. Anna Szopińska Nie był to jednak koniec facecji, bo trzy urocze emerytki postanowiły odsłonić nieco prawdy o rzeczywistych myślach i pragnieniach seniorów. No i przede wszystkim do UTW postanowiła się w biurze zapisać grupka górali. To już była iskierka, która spowodowała eksplozję góralskiego żywiołu, z tańcem i muzyką, wniesionego na scenę przez dzieci i wnuki – z „Małych Śwarnych”, ale też „Zawaternika” z Leśnicy-Gronia. Gromada była więc potężna, skład muzyki – też.


KameralniejFinałowa pieśń Fot. Anna Szopińska robiło się, gdy ze...i tyle radości Fot. Anna Szopińska swoimi wierszami przybywali poeci z UTW.

Po wiośnie znów będzie lato.
Dziwić się nie wypada,
Że jesień będzie cudowna,
Bo jesień to nasza gromada
– nostalgicznie i optymistycznie przekonywał farmaceuta i poeta, Krzysztof Kokot. A Krystyna Tylka wierszem potrafiła opisać wszystkie sfery aktywności i pola działania „najmłodszego” Uniwersytetu. Trudno natomiast o lepszy finał niż zafundowała całej publiczności swoim wierszem 75-letnia Maria Fryda, w scenicznym programie występująca trzykrotnie, trzykrotnie też zmieniająca image.

Temperaturę w sali widowiskowej i rozbawienie publiki podniosła jeszcze bardziej pieśń wykonana na melodię „Niech żyje nam rezerwa”:

Więc żyjmy w zdrowiu, szczęściu
Przez szereg długich lat
Choć nam uroda zwiędła,
Wszak więdnie każdy kwiat…

Nie zważaj na morały,
Które ci prawi syn,
On będzie też dojrzały
I oby taki był!

To oczywiście tylko fragment.

– Wystawimy jeszcze „Jezioro Łabędzie”!.. krzyczała ze sceny na fali rozbawienia pani prezes i nie było na sali nikogo, kto by – po tych popisach – nie uwierzył.

Czekał jeszcze publikę ów deser, który wzbudził śmiech do łez – slideshow „Wesołe jest życie staruszka” pokazywany na dużym ekranie. Kto już go wcześniej widział – rżał ze śmiechu powtórnie.
Natomiast – kapelusze z głów przed wyeksponowaną w holu MOK-u twórczością plastyczną członków UTW. To można – i trzeba – obejrzeć w spokojnej chwili.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *