NOWY TARG. Zaczęło się właśnie ściąganie pokryć dachów kawiarenek na rynku. Firma wykonawcza zwozi elementy służące do wzmocnienia więźby i podpory.
Zgodnie z przewidywaniami – materia szara od sadzy i zacieków z wierzchu, pod spodem zachowała kremową biel. Kolejne trójkąty czterospadowych dachów będą sukcesywnie odsłaniane spod plandeki i pokrywane blachą profilowaną.
Konkurs na projekt dwóch obiektów w sercu miasta wygrała onegdaj firma projektowa, która miała wizję przykrycia lekkich konstrukcji lekkim dachem.
– W trakcie projektowania sugerowaliśmy zastosowanie trwalszych materiałów, jednak projektanci – bazując na swoim doświadczeniu – stali na stanowisku, że kubatura z takim lekkim dachem będzie właściwym rozwiązaniem – mówi wiceburmistrz Waldemar Wojtaszek. – I obronili swoją koncepcję.
Materia jako pokrycie nie sprawdziła się ze i względów estetycznych i użytkowych, ponieważ gromadzącą się w okapnikach deszczówka przy podmuchach wiatru obryzgiwała klientów i były skargi.
Teraz wymianę pokryć dachowych zgłaszała i uzyskiwała pozwolenie ta sama miejscowa firma projektowa, która obmyślała obiekty mające nieść przyjemność dla oka i podniebienia. Na wymianę dachów firma ma czas do końca roku, chyba, żeby niesprzyjające warunki pogodowe przedłużyły prace. Ale kawiarenki zyskają pokrycie estetyczne, trwałe i z rynnami. Tym razem na lata.
Fot. Anna Szopińska