HOKEJ. Pierwsze w sezonie zwycięstwo odnieśli hokeiści MMKS Podhale Nowy Targ. „Szarotki” w Bytomiu ograły po serii rzutów karnych tamtejszą Polonie. Zwycięstwo miało wyjątkowy smak, bowiem nowotarżanie w jakimś stopniu zrewanżowali się bytomianom za przegraną finałową pierwszoligową batalię w zeszłorocznych rozgrywkach.
Po pierwszej tercji nic nie wskazywało na końcowy sukces „Szarotek”, które po tym okresie przegrywały 0:2. Oba gole nowotarżanie stracili w momencie gry w liczebnym osłabieniu. Pierwszego w 10 minucie, drugiego 17 sekund przed końcem tej części gry.
W drugiej tercji kibice bramek nie ujrzeli, choć sytuacji ku temu nie brakowało. Świetnie ze swoich obowiązków wywiązywali się obaj bramkarze: Tomasz Witowski oraz Bartłomiej Niesłuchowski.
Trzecia tercja zaczęła się od dobrej, ale nie wykorzystanej sytuacji Kamila Kapicy. W 45 min „Szarotki” jednak złapały kontakt, grając z przewagą jednego zawodnika. Gola zdobył Filip Wielkiewicz. Potem znów w głównej roli Niełuchowski, który m.in. w 52 min gry wygrał potyczkę jeden na jeden z Filipem Stoklosą. Kiedy do końca regulaminowego czasu gry zostały 163 sekundy, kapitan Podhala po indywidualnej akcji Kasper Bryniczka doprowadził do stanu 2:2 i taki wynik utrzymał się do syreny końcowej.
W dogrywce to nowotarżanie przeważali. Przez dwie minuty grali oni nawet w liczebnej przewadze, ale nie znalazło to udokumentowania w postaci zwycięskiej bramki.
W rzutach karnych ze strony Podhala trafili Bryniczka i Piotr Ziętara. Z kolei Niesłuchowski dał się jedynie pokonać Salamonowi.
– Cieszę się bardzo nie tylko ze zwycięstwa, ale i z gry jaką pokazaliśmy w tym meczu. Nawet w tej pierwszej tercji, choć przegranej, to my byliśmy stroną, która miała inicjatywę. Świadczy o tym chociażby ilość strzałów. My oddaliśmy ich 10 a przeciwnik 5. Nam jednak nic nie chciało wpaść, a oni dwa razy wykorzystali przewagę. Graliśmy jedna konsekwentnie swoją grę i to dało efekt w tercji trzeciej. Nie bez znaczenia miało też to, że cały czas graliśmy na cztery formację, co spowodowało, że w tej ostatniej tercji mieliśmy więcej gry. Byliśmy szybsi, dynamiczniejsi. Słowa uznania też dla Bartka Niesłuchowskiego. Ważne, że przy takiej dawce meczów jakie są w tym sezonie mamy dwóch dobrych bramkarzy – podsumował trener „Szarotek” Marek Ziętara.
A już we wtorek w Nowym Targu oba zespoły spotkają się ponownie. Mecz rozegrany zostanie awansem z 13 grudnia. Początek meczu w Miejskiej Hali Lodowej o godzinie 18.
THM Polonia Bytom – MMKS Podhale 2:3 po rzutach karnych. (2:0, 0:0, 0:2)
1:0 Salamon (Hoda), 2:0 Hoda (Vrna) 20, 2:1 Wielkiewicz (Łabuz, Bryniczka) 45, 2:2 Bryniczka 58, 2:3 Bryniczka – decydujący karny. Sędziował Maciej Pachucki z Gdańska. Kary: 16 min ( w tym 10 min dla Puzio za niesportowe zachowanie) – 12 min.
Polonia: Witowski – Owczarek, Vrna, Łucznikow, Stoklasa, Salamon – Maciejewski, Kantor, Strużyk, Radwan, Stasiewicz – Flasar, Hoda, Puzio, Bajon, Kłaczyński oraz Stępień, Wieczorek.
Podhale: Niesłuchowski – Mrugała, Łabuz, Zarotyński, Bryniczka, M. Michalski – K. Kapica, Landowski, Ziętara, Wronka, P. Kmiecik – Gaczoł, Tomasik, P. Michalski, D. Kapica, M. Kmiecik – Wojdyła, Szal, Olchawski, Wielkiewicz, Stypuła.