POWIAT TATRZAŃSKI. Plantację marihuany w jednym z mieszkań przypadkowo odkryli policjanci. 25
letni mężczyzna usłyszał już zarzuty wytwarzania i posiadania narkotyków, oraz posiadania przyrządów do ich wytwarzania. Przestępstwa zagrożone karą pozbawienia wolności do lat trzech, lub w przypadku stwierdzenia znacznej ilości narkotyków, nawet do lat dziesięciu.
– Kiedy w ostatni poniedziałek zakopiańscy policjanci zostali wezwani na jedną z ulic miasta do nietrzeźwej kobiety, z pewnością nie spodziewali się że ta rutynowa interwencja zakończy się w tak nieoczekiwany sposób. 35- letnia mieszkanka Zakopanego znajdująca pod znacznym wpływem alkoholu, ze względów bezpieczeństwa nie
mogła być pozostawiona sama – relacjonuje rzecznik prasowy Krzysztof Waksmundzki z KPP w Zakopanem.
Rzecznik wyjaśnia, że na miejscu interwencji zjawił się o dziesięć lat młodszy znajomy kobiety, również zakopiańczyk, który oświadczył że zaopiekuje się nią. Poprosił jedynie policjantów o pomoc w przetransportowaniu nietrzeźwej do miejsca zamieszkania.
– Na miejscu 25- latek stanowczo sprzeciwił się aby funkcjonariusze pomogli mu wprowadzić koleżankę do środka. Jego zachowanie, w połączeniu z charakterystycznym- znanym każdemu policjantowi zapachem- utwierdziło funkcjonariuszy w przekonaniu, że w środku mogą znajdować się narkotyki.
Teraz wszystko potoczyło się błyskawicznie. – Mężczyzna zaczął uciekać, przedostał się do miejsca gdzie był zgromadzony trefny towar usiłując go zniszczyć. Pościg za mężczyzną, oraz- usiłującą wykorzystać sytuację i uciec- nietrzeźwą kobietą, przeniósł się na balkony i pobliski trawnik.
Ostatecznie 25- latek i jego towarzyszka zostali zatrzymani i obezwładnieni. –