Rozmowa z posłem Arkadiuszem Mularczykiem, o Polskich Kolejach Linowych, Kolejce na Kasprowy Wierch, planach i komunikacji
Panie Pośle. Był Pan bardzo zaangażowany w sprawę obrony Polskich Kolei Linowych. Wówczas się nie udało uchronić od sprzedaży kolejki na Kasprowy Wiech. Czy teraz wróci Pan do tematu, tak ważnego dla mieszkańców Podhala?
Sprawa ta była i jest nadal bardzo kontrowersyjna. Sam sposób przeprowadzenia prywatyzacji, wybór inwestora i reguły tych postępowań są nie do końca jasne. Widzimy, że sprawa nadal jest pełna niewyjaśnionych spekulacji, jest rozwojowa. Nadal nie wiemy, jaka jest struktura właścicielska tej zagranicznej spółki, nie znamy dokumentów. Jest jednak deklaracja ze strony prezesa Jarosława Kaczyńskiego i poseł Beaty Szydło, że PKL trafi z powrotem w polskie ręce.
Poprzednio podjąłem już cały szereg interwencji poselskich, sprawa trafiła do RIO. Nie znałem jednak dokumentów źródłowych. Teraz pewne kroki podjął już starosta tatrzański Piotr Bąk. Okazuje się, ze coś jednak zostało w rękach Skarbu Państwa. Myślę, że w ciągu najbliższych kilku miesięcy podejmiemy działania i przekonamy co to stanu faktycznego spraw związanych z PKL.
Panie Pośle, więc Kasprowy Wierch będzie polski?
Teraz nie mamy jeszcze dokumentów. Jednak zapewniam, że zrobimy wszystko, aby tak się stało. Żyjemy w państwie prawa, zrobimy co w naszej mocy, aby PKL wrócił w polskie ręce. Będziemy tak działać, aby się to stało wcześniej, czy później…
Sporo głosów, pewnie w związku z zaangażowaniem w obronę kolejki zdobył Pan Panie Pośle podczas wyborów parlamentarnych na Podhalu. Co jest dla Pana jeszcze ważne do zrobienia na naszym terenie? Czym będzie chciał się Pan na Podhalu jeszcze zająć?
Na pewno ważna jest kwestia komunikacji, jej poprawy, usprawnienia, budowa zakopianki, a także powrotu dyspozytorni pogotowania ratunkowego na Podhale. To priorytety, ważne zadania dla tego regionu. Przy okazji chce bardzo podziękować za otrzymane na Podhalu w obu powiatach nowotarskim i tatrzańskich głosy. To był świetny wynik. Dziękuję za poparcie.
Czy teraz zamierza więc Pan Panie Pośle częściej bywać na Podhalu?
Zdecydowanie tak. Planuje też otwarcie filii biura poselskiego w Zakopanem. Teraz tu nie będzie posła.
A w Nowym Targu będzie Pana biuro?
Nie tam są już biura poselskie pani poseł Anny Paluch i pana posła Edwarda Siarki.
Dziękuję za rozmowę.
Pytała Beata Szkaradzińska