RABKA-ZDRÓJ. Wszczęto śledztwo w sprawie pożaru zabytkowej drewnianej willi Pod Aniołem. Co prawda prawdopodobnie przyczyniła się do zdarzenia butla gazowa, jednak policja nie wyklucza i innej wersji.
– Czynności na miejscu zdarzenia są wykonane, a także oględziny po nadzorem biegłego – wyjaśnia inspektor Robert Bartosz, komendant Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu. Dodaje, że już wiadomo, że szkody są bardzo duże, a nadzór budowlany zdecydował, że budynek musi zostać rozebrany.
Wszczęto właśnie śledztwo, które odpowie na pytania dotyczące przyczyny pożaru tegoż zabytkowego drewnianego budynku, który na stałe wpisał się w krajobraz uzdrowiska.
Do pożaru doszło w niedzielne popołudnie. Ucierpiało w nim aż 5 rodzin w sumie 12 osób zamieszkujących poddasze. Co prawda strażacy działali bardzo sprawnie i robili wszystko, aby ocalić budynek i mieszkańców, jednak, jako, że willa była drewniana pożar trawił ją bardzo szybko. Wstępnie ustalono, że przyczyna pożaru był najpewniej wybuch butli z gazem.
Trzy osoby mocno ucierpiały, w tym jedna z nich na tyle poważnie, że została przetransportowana śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do placówki specjalistycznej leczącej poparzone drogi oddechowe.
Teraz już wiadome, że mieszkańcy willi będą musieli otrzymać od rabczańskiej gminy nowe lokale mieszkalne.
Warto tez przypomnieć, że to w tej willi prze długie lata był Miejski Ośrodek Kultury. Teraz miejsce to MOK wykorzystywał na wystawy. Willę tę jak większość XIX-wiecznych willi w Rabce zbudowano w stylu szwajcarskim.
Tutaj duża galeria zdjęć z pożaru Janka Cieplińskiego