Wieża w Bańskiej – przygotowania do nowych wierceń

Rozmowa z Czesławem Ślimakiem – prezesem Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej Geotermia Podhalańska S.A.

– Jakaż to nowa inwestycja szykuje się w Bańskiej?

– Rozpoczęliśmy prace przygotowawcze do drążenia nowego odwiertu PGP-3 do głębokości ok. 3,5 tysiąca metrów. Jego zakładana wydajność to 200 metrów sześciennych na godzinę wody o temperaturze 86 – 89 stopni. Wlot będzie się znajdował bardzo blisko odwiertu PGP-1, bo zaledwie kilkadziesiąt metrów od niego, ale ponieważ jest ukierunkowany, wejdzie w złoże pod kątem, ok. 700 metrów od miejsca, gdzie wchodzi poprzedni, dlatego, żeby sobie nie przeszkadzały. Odwierty eksploatacyjne mamy teraz cztery, wszystkie na pograniczu Bańskiej i Białego Dunajca, w pobliżu całej infrastruktury ciepłowniczej, a w odległości ok. 2 kilometrów od nich – odwierty zatłaczające.

– Właśnie – ponieważ gorąca woda musi być drugim odwiertem zatłaczana z powrotem do złoża – czy będzie to dublet?

– Wystarczy nam poprzednio wykonany odwiert zatłaczający, który jest eksploatowany i z którego możemy korzystać również po wykonaniu tego nowego odwiertu.

– Jak przedstawia się harmonogram tej inwestycji?

– Zaczęliśmy 2-3 tygodnie temu. Trwają teraz prace przygotowawcze, ustawiana jest wieża wiertnicza, a same wiercenia rozpoczną się ok. 10 grudnia. Zakończymy w maju, żeby mieć czas na połączenie z systemem i testy hydrogeologiczne. Zimą, w sezonie 2013/2014 odwiert powinien już pracować.

– Ilu nowych odbiorców ciepła może na tym skorzystać?

– Uzyskamy z odwiertu ok. 10 megawatów mocy, więc jeśli przyłączone zostaną domki jednorodzinne, to może ich być ok. 1.000. Jeśli natomiast znajdą się w tej liczbie również pensjonaty, to wystarczy dla ok. 500 obiektów.

– A o jaki obszar będzie objęty nową dostawą geotermalnego ciepła?

– Odbiorcy będą na linii Szaflary – Biały – Dunajec – Poronin – Zakopane, bo w tym rejonie mamy dość duże zapotrzebowanie.

– Jak w tej chwili wygląda ogólna liczba klientów Geotermii Podhalańskiej?

– Mniejszych i większych odbiorców mamy 1.540, w tej liczbie ponad 1.000 na terenie Zakopanego. W Zakopanem cały czas poszerzamy sieć, doprowadzając ciepło do 70-80 nowych budynków rocznie. Oczywiście nie wszyscy decydują się na podłączenie, są też tacy, którzy chcieliby się podłączyć, lecz wymaga to przejścia przez działkę sąsiada, a ten się nie godzi.

– Najlepszą motywacją zawsze jest konkurencyjna cena… Jak kształtuje się ona przy porównaniu geotermalnego ciepła do innych nośników energii?

– W tej chwili jedyne nośniki tańsze od geotermii to węgiel czy koks, licząc tylko surowiec, bo do tego trzeba dodać koszty przywozu, wywozu popiołu, sprzątania, robocizny. Geotermalne ciepło jest tańsze od oleju opałowego, gazu i elektryczności. Nasze ceny się ustabilizowały, w ubiegłym roku w ogóle ich nie podwyższaliśmy, w tym roku trzeba było troszkę podnieść, ze względu na podwyżkę cen gazu. Z gazu musimy korzystać przez całą zimę, ale jego udział w produkcji ciepła jest 30-procentowy. Wszystkie ciągi ciepłownicze wykonujemy w technologii preizolowanej. Ale duży udział w naszych kosztach ma podatek od nieruchomości, który trafia do kas gmin – rocznie idzie to w miliony złotych. Oczywiście jeśli dojdzie nowy odwiert – udział gazu będzie jeszcze mniejszy. Działa też reguła, że im więcej odbiorców ciepła, tym korzystniejsza cena.

– Jeśli już jesteśmy przy pieniądzach – skąd środki na nowy odwiert?

– Same wiercenia będą kosztować ok. 20 milionów zł. Uzyskaliśmy na to pożyczkę z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska – preferencyjną, niewysoko oprocentowaną. Ale spłacić tak czy owak trzeba. Spłaty są rozłożone na 12 lat.

– Dziękuję za rozmowę!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *