Poznaliśmy nazwisko następcy Sebastiana Świerzbińskiego na stanowisku pierwszego szkoleniowca piłkarzy Wierchów Rabka.
To Karol Niewolik, który lokalnemu środowisku znany jest z pracy w Akademii Piłkarskiej Podhala. Pochodzi ze Śląska, konkretnie z Bytomia.
– Przede wszystkim chciałem podziękować zarządowi za szansę w tak młodym wieku poprowadzić seniorski klub i to na poziomie IV ligi. Ze swojej strony czuję, że jest to dla mnie wyzwanie ale jednocześnie szansa na pokazanie mojej osoby na wyższym poziomie. Mimo młodego wieku mam już pewne doświadczenie w seniorach i na pewno czuje ekscytację i chęć do pracy. Ze strony zespołu czuję fajną energię więc myślę, że będziemy walczyć o wysokie cele – zapowiada nowy szkoleniowiec Wierchów.
Pod jego wodzą piłkarze Wierchów przygotowania do nowego sezonu w IV lidze mają zacząć 12 lipca. Problem w tym, że rabczanie wciąż nie mogą skorzystać z miejskiego stadionu. Nie widać bowiem końca remontu, który rozpoczął się jesienią 2018 roku i wedle pierwszych wyliczeń miał trwać nie więcej niż 12 miesięcy. Władze Wierchów zwróciły się do burmistrza o udostępnieniem boiska do treningów, ale spotkały się z pisemną odmową. Zresztą na nieco ponad miesiąc przed rozpoczęciem rozgrywek sezonu 2021/2022 Stadion Miejski w Rabce nie spełnia warunków licencyjnych.
Ma się rozumieć że Podhale oddelegowalo trenera do Wierchow…Ciekawe jak długo zarząd Wierchow będzie uległy w stosunku do Podhala,albo inaczej.Na jak długo została podpisana umowa sprzedania się Podhalu ???Prezesi,kiedy skończy się ta szopka ????
Poza tym jakie wyższe cele,przecież boisko ledwo spełnia wymogi licencyjne na 4lige,chyba że mocarze od lekkoatletów do spółki z nauczycielem vel burmistrzem,oddadzą tyle boiska piłkarskiego ile w bezczelny sposób ukradli piłkarzom.Jaka szują trzeba być żeby wydzwaniac do PPPN i wypytywac jakie wymiary boiska wystarcza na 4lige.Podlosc ludzka nie zna granic…
Spokojnie i bez nerwów nie było stadionu źle jest stadion jeszcze gorzej nie było sponsorów źle są sponsorzy jeszcze gorzej przeżyłem w tym klubie przeszło 60 lat i były różne czasy zgoda buduje a niezgoda rujnuje za trenera oraz za wszelkie koszty związane z gra w 4 lidze ktoś płaci z własnej woli i wypadałoby w jakiś sposób to docenić i zaoferować jakąkolwiek pomoc nie koniecznie finansową i przedewszystkim nie skłócać z urzędem a współpracować boisko jest wystarczające na 4 ligę bo 1 ligi u nas nie bedzie znając życie zanim to się wszystko poukłada myślę o lekkoatletyce oraz wyszkolenie młodzieży to trochę potrwa i klub ks wierchy z taka tradycja na pewno będzie istniał tylko trzeba trochę skromności i więcej optymizmu życzę sobie i wszystkim kibicom i sympatykom powodzenia niech nam żyją ks wierchy 100 i więcej lat
Panie Adamie,młodzież była więc gdzie się podziała? Zostali trampkarze starsi i orliki których się nie wysyła na mecze bo nie można składu skompletować,albo jedzie kilku a resztę się dobiera z innych klubów,więc jaka mowa o młodzieży i szkoleniu?W historii Wierchow nie pamiętam takiej sytuacji,a Pan działając w klubie tyle lat też powinien wiedzieć…Dziwnym zbiegiem okoliczności ok.40 chłopaków dojeżdża na treningi do Czarnego Dunajca,czyżby im było bliżej czy może to efekt zaniedbania i olania młodzieży w klubie?
Pozdrawiam.