Wielka msza na rynku – z przyjacielem św. Jana Pawła II (z galerią zdjęć)

rynmszaNOWY TARG. Zaszczytem dla Nowego Targu było przyjecie zaproszenia do sprawowania uroczystej Mszy św. na rynku, W 35-lecie papieskiej wizyty na lotnisku przez kardynała abp Mariana Jaworskiego – bliskiego przyjaciela św. Jana Pawła II.

88-letni dziś arcybiskup, urodzony we Lwowie, był w latach 1991–2008 metropolitą lwowskim i wieloletnim zwierzchnikiem episkopatu rzymskokatolickiego na Ukrainie.

Szacowny hierarcha w swojej homilii – poprzedzonej wspomnieniami z Podhala, a zwłaszcza z Poronina, w którym bywał – skupił się na kwestii, czym dla wierzących jest kanonizacja, w szczególności kanonizacja Jana Pawła II.

– Apostołowie jeszcze do końca tej prawdy nie pojmowali, lękali się – mówił arcybiskup o tajemnicy życia pozagrobowego. – Trzeba było zesłania Ducha Świętego, by oświecił ich umysły i by zrozumieli, że pan Jezus jest żywy, obecny w nowy sposób; obecny bardziej niż kiedykolwiek, bo nie jest już tylko tu i teraz, ale pozostaje z nimi w tajemniczy sposób jako Syn Boży. Odszedł od nas też Jan Paweł II i przeżywaliśmy ludzki smutek, że Go nie ma. To były wstrząsające chwile. A czym jest kanonizacja? Ja myślę, że my na nowo przyjęliśmy tę samą prawdę, którą przyjęli apostołowie: że Syn Boży jest razem z Ojcem Niebieskim i przez Ducha Świętego im towarzyszy. Po kanonizacji przeżywamy coś zupełnie innego – radość, bo On jest z Ojcem w chwale majestatu Bożego, ale w Duchu Świętym jest z nami i to staje się naszym udziałem. Beatyfikacja i kanonizacja są dla nas radością i zapewnieniem, nie tylko, że On jest z nami, ale że my możemy tak samo dostąpić zbawienia i cieszyć się radością życia wiecznego.

Zgromadzonych na dziękczynnej mszy arcybiskup lwowski prosił, by – myśląc o św. Janie Pawle II, mieli w pamięci i na uwadze zwłaszcza Jego naukę o człowieku.

– Patrząc na postać św. Jana Pawła II dostrzegajmy też pełnię człowieczeństwa i to, do czego nas Bóg powołuje – prosił, kończąc homilię.

Oprawę liturgii uświetnili swoimi głosami i góralskim ubiorem chórzyści z „Gorców”, pod dyrekcją Janiny Glińskiej. Wśród pocztów sztandarowych nie brakło Związku Podhalan i Rycerzy Kolumba, miejscowych szkół. W tłumie duchownych z Podhala i spoza Podhala był m.in. ks. kanonik Kapituły Wawelskiej, Andrzej Fryźlewicz.

Gdyby nie skwar – miejsca na ławkach pośrodku płyty byłyby oblegane. Zgromadzeni na dziękczynnej mszy wierni w większości chronili się jednak pod drzewami i w cieniu pierzei.

Msza dziękczynna na rynku

Fot. Anna Szopińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *