Lasy Państwowe przekazały pogorzelcom z Nowej Białej kwotę 100 tysięcy złotych do podziału na rodziny, które straciły w pożarze dorobek całego życia. Poinformował o tym w piątek mieszkańców Edward Siarka wiceminister w Ministerstwie Klimatu i Środowiska. Ale to nie wszystko: poszkodowani będą również mogli kupić w Lasach Państwowych drewno niezbędne do naprawy lub budowy nowych domów.
To bardzo ważne bowiem drewna jako materiału budowlanego zaczyna brakować w całej Polsce. Co równie niepokojące ceny w ogóle materiałów budowlanych w ostatnich miesiącach idą ostro do góry. Dobre informacje przekazano mieszkańcom Nowej Białej przy okazji spotkania z mieszkańcami – na którym władze gminy Nowy Targ przekazały informacje o zasadach remontu lub odbudowy zniszczonych budynków.
– W ubiegłą sobotę widzieliśmy się tutaj w tragicznej sytuacji wielkiego pożaru, który nawiedził tą miejscowość – mówił podczas spotkania Edward Siarka wiceminister Ministerstwa Środowiska i Klimatu. – Z tego miejsca chciałem podziękować przede wszystkim strażakom ochotnikom i Państwowej Straży Pożarnej, wszystkim tym, którzy byli zaangażowani w uprzątnięcie tego terenu, bo obraz, który zobaczyliśmy w niedzielny poranek był tragiczny. Odkąd jestem w straży pożarnej, a jestem w niej od 1994 roku takiego zdarzenia i takiej akcji nie widziałem.
Minister Edward Siarka przypomniał, że teraz czeka wszystkich kolejny etap związany z odbudową tego terenu, mieszkań, zabudowań gospodarczych. W związku z tym zaproszono do Nowej Białej Józefa Kubicę Dyrektora Lasów Państwowych, Tadeusza Dragona, Zastępcę Dyrektora ds. Ekonomicznych Dragon w Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krakowie oraz nadleśniczych Romana Latonia i Olafa Dobrowolskiego. Wspólnie chcemy poinformować mieszkańców, że Lasy Państwowe przekażą na rzecz poszkodowanych kwotę 100 tys. Zł – mówi wiceminister Edward Siarka. – Kwota ta będzie możliwa m.in. do wykorzystania na zakup drzewa. Wiadomo, że potrzeby są bardzo duże, dlatego jeżeli mieszkańcy posiadają swoje drzewo to pieniądze te będą mogli wykorzystać w innym celu. Kwota ta rozdzielona zostaje na 25 rodzin, co daje nam 4 tys. zł na każde gospodarstwo. Nie rozróżniamy już wielkości szkód, które zostały poniesione, chcemy po prostu włączyć się w pomoc dla mieszkańców Nowej Białej. Pieniądze zostaną przelane na konto OSP jako miejscowego stowarzyszenia i z tego konta mieszkańcy otrzymają dedykowane im środki w formie darowizny gotówkowej lub na konto.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska poprosiło też Dyrekcję Lasów Państwowych i nadleśniczych, żeby w miarę możliwości sprawnie uruchomić akcję związaną ze sprzedażą potrzebnego drzewa. Jeżeli poszkodowani zdecydują się na zakup drzewa od Lasów Państwowych to będzie ono dla nich dostępne. Wiadomo, że warunki leśne, zwłaszcza latem, przy ogromie potrzeb które tutaj mamy wymagają czasu, dlatego każdy zainteresowany już bezpośrednio będzie się kontaktował z nadleśniczym, który skoordynuje dalsze działania. Ofiarodawcy dają wolną rękę – jeżeli ktoś się zdecyduje na zakup drzewa z lasów prywatnych to będzie to jego decyzja.
Przypomnę tylko jeszcze, że dzisiaj na rynku drzewnym mamy bardzo trudną sytuację – dodał Edward Siarka wiceminister w Ministerstwie Klimatu i Środowiska. – Ceny są wysokie a materiał często jest niedostępny. Normalnie bowiem osoba fizyczna w prosty sposób nie może kupić drzewa od Lasów Państwowych, ponieważ obowiązuje tam specjalny system przetargowy, aukcyjny, który uniemożliwia kupno drzewa z marszu. Dla osób poszkodowanych taką możliwość uruchamiamy.
– W takiej sytuacji jaka tu miała miejsce brak słów – mówił w Nowej Białej Józef Kubica Dyrektor Lasów Państwowych. – Również jestem strażakiem, a jako leśnik tym bardziej jestem czuły na taką tragedię, bo dotyka ona naszego środowiska, wiejskiego, które reprezentujemy. Zaraz po tragedii pan minister natychmiast podjął decyzję o pomocy. Zdaję sobie sprawę, że to kropla w morzu potrzeb, ale pomagamy jak możemy. Lasy Państwowe na szeroką skalę współpracują ze strażami w całe Polsce, dlatego pieniądze zostaną przekazane na konto miejscowej jednostki. To symbol pomocy i solidarności z poszkodowanymi. Trudno to rozpatrywać, bo to nie czas na dyskusje – trzeba po prostu pracować i pomagać.
Tekst: Przemysław Bolechowski, fot. Marcin Szkodziński.