ZAKOPANE. Prace rewitalizacyjne parku miejskiego nie obejmują renowacji tego obiektu. Władze miasta rozważają rozebranie budynku.
Za rok centrum Zakopanego zmieni się nie do poznania. Powstanie nowy Plac Niepodległości, alejki, muszla koncertowa, blasku nabierze budynek Jutrzenki. Tymczasem obok straszyć będzie budynek dawnej szkoły muzycznej, której zakres prac rewitalizacyjnych nie obejmuje.
Do końca nie wiadomo co z budynkiem zrobić. Znajduje się on bowiem w ciężkim stanie technicznym.
– Dlatego burmistrz rozważa rozebranie budynku – mówi Bronisław Bublik, naczelnik Wydziału Rozwoju Lokalnego i Inwestycji Urzędu Miasta Zakopane. – Jednak w tej sprawie musimy najpierw zasięgnąć opinii konserwatora zabytków. Wyburzenie budynku wiązałoby się również z przekwaterowaniem mieszkających tam lokatorów.
Jak zaznacza Bublik, to, że władze zastanawiają się nad rozebraniem niezbyt już pięknego budynku, o niczym nie przesądza. Jednak z drugiej strony, jego remont to poważny problem.
– Wiązałby się z olbrzymimi kosztami, sięgającymi nawet miliona złotych – mówi naczelnik. – Poza tym nie wiadomo, co by potem z tym budynkiem zrobić. Musiałby on spełniać funkcje użyteczności publicznej, a więc musiałby być dostosowany do wymogów, choćby osób niepełnosprawych. Takie przystosowanie starego budynku nie jest łatwe.
Ponadto taki budynek na siebie by nie mógł zarabiać, a więc miasto ponosiłoby kolejne koszty na jego utrzymanie.
– Tymczasem na przykład budynek Czerwonego Dworu jest do uratowania i w przeciwieństwie do budynku dawnej szkoły muzycznej jest zabytkiem, więc lepiej te pieniądze przekazać na rzecz Dworu – mówi Bublik.
Pracownicy jego wydziału są obecne na etapie przygotowania dokumentacji dotyczącej przeniesienia znajdującego się w tym budynku przedszkola do budynku ZCE.
Jeżeli dawna szkoła muzyczna zniknie z krajobrau miasta pod Giewontem, na jego miejscu powstanie prawdopodobnie teren zielony.