W XXXV Międzynarodowym Konkursie Fotograficznym im. Jana Sunderlanda – ponowny triumf katowiczanina (z galerią)

jsunder15XXXV Międzynarodowy Konkurs Fotograficzny im. Jana Sunderlanda „Krajobraz Górski” – pod patronatem naszej gazety internetowej PODHALE REGION
NOWY TARG – ŚWIAT. Ponad 800 nadesłanych na Konkurs prac 108 autorów – nie tylko z Polski, ale też z Czech, Słowacji, Słowenii, Niemiec, Węgier, Włoch, Indii, Turcji, nawet z Chin – to plon tegorocznej, XXXV. edycji Międzynarodowego Konkursu im. Jana Sunderlanda „Krajobraz Górski”. W tym roku Grand Prix ponownie zdobył katowiczanin Krzysztof Strzoda – zwycięzca sprzed dwóch lat, w ubiegłym roku uhonorowany Brązowym Medalem.

Konkurs im. Sunderlanda to najbardziej prestiżowa z dorocznych imprez organizowanych przez Miejski Ośrodek Kultury. Patronatem Honorowym objęli go: Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Marszałek Województwa, Wojewoda Małopolski, Burmistrz Nowego Targu, Fotoklub RP, Federacja Międzynarodowej Sztuki Fotograficznej (FIAP).

Na wystawę, którą przez lato (do końca sierpnia) będzie można oglądać w holu Ośrodka (a tym razem również w postaci plansz-zwiastunów przed budynkiem) jurorzy zakwalifikowali 197 prac 70 autorów, w tej liczbie jest 20 laureatów. Wśród wyeksponowanych zdjęć dominują fotografie szlachetne w swojej monochromatyczności.

Jury oceniało nadesłane zdjęcia w składzie:
Mieczysław Cybulski – prezes Fotoklubu RP
Małgorzata Krystyna Dołowska – prezes Fundacji „Fotografia dla przyszłości”
Marek Janczyk – historyk sztuki z Muzeum Historii Fotografii w Krakowie.

Komisarzem Konkursu jest Stanisław Krzak (MOK Nowy Targ).

Grand Prix w ręce Krzysztofa Strzody, fotografika z Katowic, trafiło już po raz drugi, podczas gdy w Konkursie bierze on udział od 7 lat. Jego sukcesy w „Sundrlandzie” rozpoczęło wyróżnienie zdobyte w 2011 r. Rok później zdobył Złoty Medal FIAP, a w 2013 – Grand Prix. Przed rokiem uhonorowano go Brązowym Medalem. Rok temu miał też w Galerii BWA „Jatki” swoją indywidualną wystawę.

Pisaliśmy o niej tutaj:

Zdjęcie zaczyna się w wyobraźni

Tego roku jurorzy zwrócili uwagę na kilka cykli jego czarno-białych fotografii z Tatr i Dolomitów. Po Tatrach fotografik z Katowic wędruje systematycznie od dwóch lat, w tym roku może uznać je za przebyte. W Dolomity natomiast ciągną go głównie narty. Nagroda w tegorocznej edycji była dla niego miłym zaskoczeniem, gdyż spodziewał się, że jurorzy raczej wybiorą już innych autorów.

Zdobywca Grand Prix przyznaje, że większość zdjęć wykonuje w kolorze, dopiero później, według własnej wizji, zamienia je w czarno-biały obraz.

– Robię zdjęcia na „długim czasie” – odkrywa tajniki swojego warsztatu i niezwykłych efektów. – Tych kilka sekund sprawia, że elementy ruchome, jak chmury czy płynąca woda, trawa poruszana wiatrem – są lekko rozmyte.

Drugą Nagroda przypadła Marcinowi Kęskowi za zdjęcia przesycone poezją słonecznej operacji, a Trzecia – Michałowi Sieradzanowi za fotografie o niezwykłych walorach kompozycyjnych i kolorystycznych.

Złoty Medal FIAP zdobył Przemysław Kruk, a Srebrny – jedyny Włoch w gronie laureatów-Polaków – Giuseppe Bernini. Brązowy odebrał Janusz Wojcieszak.

Zdobywcy Medali Fotoklub-u RP to: Andrzej Pochopień (Złoty), srebrny – Arkadiusz Miaśkiewicz (Srebrny) i Krzysztof Mierzejewski z Nowego Targu (Brązowy).

Nagrodę burmistrza Nowego Targu Grzegorza Watychy odebrał Tomasz Burek. Była też Nagroda Sponsora – Pensionu Vasko na Słowacji, która trafiła do Roberta Gąsienicy.

W tegorocznej edycji po raz pierwszy rywalizowali internauci, pisząc komentarze do wybranych zdjęć. Ufundowaną za to przez Color Park nagrodę w postaci tabletu zdobył Paweł Pasternak, refleksją, w której postrzega człowieka jako intruza w fantastycznej przestrzeni gór.

W imieniu jurorów słowo przed wręczeniem nagród rzekł Marek Janczyk:

– Po obejrzeniu tych prac zdałem sobie sprawę, że żyjemy w czasach obrazów, których znaczenie sięga daleko poza to, co jest przedstawione. Fotografie górskie to znakomity przykład, jak bardzo fotografia krajobrazowa poszerza swój potencjał znaczeniowy. W coraz większym stopniu dochodzi w niej do głosu już nie tylko ilustracja, chęć dokumentowania, ale przede wszystkim chęć przekazania własnych, osobistych refleksji, własnej wrażliwości fotografującego. Nie ma więc mowy o dezaktualizacji fotografii krajobrazowej, o tym, że ona przemija. Przeciwnie, widać że staje się coraz bardziej popularna i modna. Wrażliwość współczesnego człowieka ukierunkowana jest na odejście od technologii, oczekuje on czegoś więcej. Paradoksalnie, posługując się nowoczesnym sprzętem i technologiami, ludzie zajmujący się czynnie fotografią są w stanie tą potrzebę zaspokajania wrażliwości spełnić. I to jest fantastyczne. Dlatego fotografia górska ma się tak dobrze. Romantyczne zwrócenie się ku temu, co trudniej osiągalne, piękne, szlachetne, jest zresztą szczególną cechą potężnego nurtu polskiej kultury.

Wernisażowi pokonkursowej wystawy w MOK-u dodał rumieńców pokaz fotografii wspinaczkowej Adama Kokota (z zawodu farmaceuty), który uprawia ten pasjonujący i ryzykowny sport od 2007 r. Wykonując niesamowite zdjęcia ludzi-pająków korzystał z olinowań zakładanych przez współwspinaczy. Ponieważ sytuacje były dynamiczne, a czas na zrobienie zdjęcia niekiedy sekundowy, każda z fotografii jest absolutnie niepowtarzalna.

Sympatyczny klimat wernisażu tworzyła też, jak co roku, liczna grupa fotografików ze Słowacji.

XXXV. edycja Konkursu im. Jana Sunderlanda

Fot. Anna Szopińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *