PIŁKA NOŻNA. Nagły powrót zimy storpedował plany podhalańskich drużyn w miniony weekend. Nie doszedł do skutku m.in. pucharowy mecz LKS Szaflar z Porońcem Poronin. Odwołano również spotkanie sparingowe KS Zakopanego z Wierchami Rabka. Kilka meczów sparingowych jednak się odbyło.
Huragan Waksmund – Skalni Zaskale 4:0 (2:0)
Bramki: S. Drożdż 2, Młynarczyk 2.
Huragan: Cyrwus – B. Mroszczak, K. Potoczak, B. Handzel, B. Drożdż – J. Mroszczak, Zagata, A. Mozdyniewicz, M. Garcarz – Młynarczyk, S. Drożdż oraz Siuty, P. Bryja, P. Mozdyniewicz.
– Dla nas przede wszystkim było to sprawdzian gry pozycyjnej. Mimo wysokiego zwycięstwach, nie wypadł on okazale. Mieliśmy duże problemy z wykreowaniem sobie akcji ofensywnych i z dłuższym utrzymaniem się przy piłce – ocenił trener Huraganu, Bartłomiej Walczak.
Poprad Rytro – Lubań Maniowy 3:2 (1:2)
Bramki dla Lubania: Kuziel, Ciesielka.
Lubań: Drąg – Górecki, Czubiak, D. Firek, Gołdyn (60 Kasica) – Ostachowski (60 Jandura), Złocki (30 Wardęga), Darowski, Noworolnik, Kuziel (80 Kopytko) – Ciesielka.
– Znów mogę być zadowolony jedynie z pierwszej połowy, która była pod nasze dyktando, co przełożyło się na wynik i nasze prowadzenie. Po przerwie zabrakło konsekwencji w realizowaniu tego co sobie wspólnie założyliśmy. Kolejny raz w końcówce popełniamy błędy, które kosztują nas utratę bramek. Oba gole straciliśmy z rzutów karnych w ostatnich 10 minutach. Niektórzy zawodnicy muszą przemyśleć swoją postawę, bo przez brakło koncentracji w końcówce niweczymy trud całego spotkania – przyznał szkoleniowiec Lubania, Łukasz Biernacki.
W bramce Lubania ponownie wystąpił Arkadiusz Drąg – Arek wrócił do nas. O miejsce w bramce będzie rywalizował z Arturem Świeradem. Heniu Gołdyn przynajmniej na ten moment wróci do Tylmanowej – wyjaśnił Biernacki.
Gród Podegrodzie – Watra Białka Tatrzańska 2:1 (1:0)
Bramka dla Watry: Ł. Remiasz.
Watra: Szewczyk – Kowalczyk (75 Kuszczak), Łojek (70 Rabiański), Vreslilovic, Drobnak – Kuchta (80 T. Remiasz), Szymański (65 Bochnak), Zubek (68 Gał), Gacek (62 Marszałek), Ł. Remiasz – Kociołek.
– Do przerwy graliśmy słabe spotkanie. Po przerwie już było lepiej. Zdominowaliśmy zwłaszcza pierwsze 25 minut drugiej połowy, gdzie gospodarze mieli duże problemy z wyjściem ze swojej połowy. Zdobyliśmy szybko gola wyrównującego, a potem mieliśmy jeszcze trzy 100 procentowe sytuacje, których jednak nie wykorzystaliśmy. Gola na 1:2 straciliśmy w samej końcówce po tzw. strzale życia, jednego z rywali – przyznał trener Watry Janusz Niedźwiedź.
W szeregach Watry zadebiutował Bartosz Szymański, wychowanek Akademii Piłkarskiej Łódzkiego Klubu Sportowego.
– Widać, że to zawodnik ze sporym potencjałem. Piłkarsko już sporo potrafi. Musi jednak nadrobić zaległości treningowe. Myślę, że miesiąc czasu wystarczy na to aby doszedł do siebie pod względem fizycznym – uważa Niedźwiedź.
NKP Podhale Nowy Targ – Raba Dobczyce 3:2 (1:1)
Bramki dla Podhala: Świerzbiński 2, Hałgas
Podhale: Nykaza (46 Truty) – Anioł, Krzystyniak, Gąsiorek, Bobek – Hałgas, Janasik (46 A. Dudek), Misura (46 Antolak), K. Dudek (46 Czapp), Świerzbiński – Ślusarek .
– Pożyteczny sparing, z dobrym przeciwnikiem, który napsuł nam sporo krwi. Wcale nie wyglądaliśmy na jego tle tak dobrze jak w poprzednich meczach. Długimi momentami nie mogliśmy sobie poradzić. To co na innych starczało, to tym razem nie do końca się sprawdzało. Faktem jest, że gole traciliśmy po naszych błędach. Musieliśmy gonić wynik. Przegrywaliśmy 0:1 i 1:2. Długo nie mogliśmy złapać rytmu, stąd wkradała się nerwowość. Niemniej cały czas dążyliśmy w tym meczu do zwycięstwa i w końcowych minutach udało się nam przechylić szalę zwycięstwa. To cieszy. Takie spotkania też są potrzebne i pokazują, że drużyna ma charakter – podsumował trener NKP, Marek Żołądź.