NOWY TARG. Dziś zaczęły się odbiory na płycie zrewitalizowanego rynku. Potrwają one ok. dwóch tygodni. Na kamiennej teraz płycie postawiono ławki, widać – zaznaczone układanym ręcznie piaskowcem – obrysy fundamentów starszego ratusza i ruin jeszcze starszego, XVI-wiecznego.
Ładnie podświetlony jest ratusz, działają nowe lampy na płycie. Nie tryskają jeszcze fontanny, bo to dopiero początek odbiorów. Przechodnie na pewno jednak zauważą, że podczas rewitalizacji zniknęły podziemne szalety.
Ponieważ jednak na rynku lub w bezpośrednim jego sąsiedztwie taki przybytek być musi – magistrat rozważa różne koncepcje. Pierwotna, przewidująca powstanie niewielkiego obiektu estetycznych szaletów z kawiarenką na górze – odeszła w niebyt, nie zyskawszy akceptacji Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.
Mówi się więc o dwóch kolejnych pomysłach: zaadaptowania na ten cel budynku w pobliżu rynku, gdzie dziś mieści się sklep rybny lub wprowadzenia na płytę ekskluzywnej, kontenerowej, w pełni zautomatyzowanej kabiny.
Na razie jeszcze nie przywykliśmy do widoku optycznie znacznie większej (po wycinkach drzew, krzewów i likwidacji parkingu) szarej, kamiennej połaci w sercu miasta.
– Rynek na pewno ożyje – zapewnia uczestniczący w odbiorach architekt miejski, Olgierd Pustówka. – Będzie kiermasz świąteczny, a za dwa tygodnie stanie tu lodowisko.