NOWY TARG. Wyjątkowo uroczystą oprawę miała dzisiejsza inauguracja trzynastego roku akademickiego w Podhalańskiej Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej. Zaproszenie do przewodniczenia mszy na dobry początek, poświęcenia budynków i tablicy umieszczonej na ścianie Centrum Dydaktyczno-Bibliotecznego przyjął biskup Damian Muskus. Razem ze studenterią w immatrykulacji uczestniczyli słuchacze Uniwersytetu Trzeciego Wieku.
Zacnych
gości
przybyło
wielu –
z powiatu,
z miasta,
z zaprzyjaźnionych,
współpracujących
instytucji i
stowarzyszeń.
Nie mogło
braknąć
poprzedniego
rektora –
senatora prof.
Stanisława
Hodorowicza.
„Gaudeamus”
odśpiewał
„Chór
Przemienienia”
pod dyrekcją
Bartłomieja
Rutkowskiego,
działający
przy parafii
Przemienienia
Pańskiego
oraz przy
Zespole
Szkół im.
Bohaterów
Westerplatte
w Jabłonce.
Z tą właśnie
placówką łączy PPWSZ podpisane w 2010 r. porozumienie o współpracy przy realizacji wspólnych przedsięwzięć w dziedzinie edukacji i wychowania. Nie byłoby też inauguracji bez góralskiej „witacki”, muzyki, śpiewu i tańca „Młodego Podhala”.
Po raz pierwszy w inauguracji wziął udział nowo mianowany kanclerz PPWSZ gen. bryg. dr inż. Kazimierz Wójcik.
Rektor, prof. Iwon Grys, już przy odsłanianiu tablicy z podziękowaniem dla starostów i radnych powiatu nowotarskiego, którzy w latach 2002 – 2011 przekazali szkole bez mała 5 hektarów gruntu, mówił o 7-tysięcznej prawie rzeszy absolwentów – z tytułami licencjatów, inżynierów i magistrów – jaka w 13 latach istnienia uczelni opuściła jej mury. Część tej rzeszy oczywiście musiała szukać pracy za granicą.
A ten roku rozpoczyna Wyższa Podhalańska, otwierając nowy instytut – kosmetologii.
– Zawsze powtarzam i będę przypominał, że jest to wasza uczelnia – zwracał się do studentów rektor w swojej inauguracyjnej mowie. – Nie bójcie się nauki. Pomożemy wam zrozumieć złożone problemy współczesnej wiedzy.
Wszystkie smaki i kolory życia studenckiego młódź związana z Wyższą Podhalańską może poznawać w kołach zainteresowań, pracowniach komputerowych, nowoczesnej bibliotece, podczas juwenaliów, nawet w klubie fitness. Może też swoje duchowe potrzeby zaspokajać w duszpasterstwie.
– To wszystko jest dla was – czerpcie z tego jak najwięcej – zachęcał rektor. – Wasze inicjatywy będą poważnie traktowane i analizowane.
– Nie bójcie się tego, co przed wami, bo studia go najpiękniejszy okres w naszym życiu – wtórował mu przedstawiciel studentów, po raz pierwszy występujący w „bukowych” portkach, góralskiej koszuli i „opasku”.
Immatrykulacji na scenie dostąpili ci reprezentanci poszczególnych kierunków, którzy dostali się na studia z najlepszym wynikiem.
Pokaźną i elegancką grupą przybyli na inaugurację słuchacze UTW.
– Trwająca już sześć lat współpraca sprawiła, że czujemy się jedną wielką rodziną – przyznała pani prezes nowotarskiego UTW, Maria Kopytek, uradowana z 37 nowych członków Stowarzyszenia, w tej liczbie 11 panów, których nota bene z roku na rok jest coraz więcej i aktualnie 20 procent. Cała społeczność UTW rozrosła się natomiast od ubiegłego roku akademickiego do 195 osób.
– Obiecujemy być pilnymi studentami – przyrzekała pani prezes w imieniu całego grona „najmłodszych” studentów. – Uniwersytet to najwspanialsza forma edukacyjno-aktywizacyjna. Pięknej młodości do późnej starości!
W potrzeby akurat tego audytorium trafił inauguracyjny wykład prof. nauk medycznych Ryszarda Gajdosza: „Koniec życia – aspekty moralne, etyczne i prawne”. „Pan daje śmierć i życie, w grób wtrąca i zeń wyprowadza” – tym krótkim zdaniem przyświecała prelekcji Salomonowa mądrość.
Fot. Anna Szopińska