W parku – przyspieszenie, w rynku – będzie dłużej

NOWY TARG. Wykonawca rewitalizacji parku jednak zintensyfikował prace i obiecuje nadrobić czas stracony wcześniej na perypetiach z pozyskiwaniem podwykonawców i bardzo słabym tempie realizacji. Natomiast roboty w rynku przedłużą się o miesiąc.

W przypadku centrum wykonawcza firma prosiła o miesiąc prolongaty ze względu na prace archeologiczne, które blokowały robotnikom pewną część rynku. Teren archeologicznych badań to w sumie 450 metrów kwadratowych w dwóch miejscach, ale wejść w ten obszar wykonawcom nie było wolno, co zakłócało ciągłość prac. Firmę z uprawnieniami do wykonania takich odkrywek trzeba było wybrać w przetargu, potem musiała ona uzyskać zgodę Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Władze miasta przystały na przedłużenie terminu, co oznacza, że rynek nie zostanie oddany do użytku wcześniej niż końcem października.

W parku natomiast, choć początkowo źle to wyglądało, widać już, że roboty wkraczają w końcową fazę. Rodziców i babcie spacerujące z wnukami optymizmem natchnął zwłaszcza widok kolorowych urządzeń zamontowanych już w trzech obszarach placu zabaw. Prawie gotowa jest altana, a zaawansowany – obiekt socjalny przeznaczony na kawiarenkę, szalety, zaplecze gospodarcze. Kończy się brukowanie alejek (z wydzielonym pasem dla rowerów na głównej osi). Widać już geometrię parku i prospekt od wejścia w południowo-wschodnim rogu.

W północnej części, sąsiadującej z letnim stadionem, założono 17 stanowisk pod urządzenia do treningu siłowego. Widać założenia różanego ogrodu, gdzie z czasem roślinność oplecie pergole.
Boiska będą w parku trzy, przeznaczone do zabaw z piłką i treningu podwórkowych drużyn. Na jednym z placów kostka została ułożona w szachownicę, co daje możliwość gier.

Od strony ulicy Parkowej, przy placu zabaw, powstaje fontanna. Widoczny tam czarny kontener kryje tryskające urządzenia.

Parkowe alejki kończą się wszakże siatką i zamkniętą bramką w północno-zachodnim krańcu, od strony wałów.

– Staramy się o środki pomocowe z mikroprojektów na budowę ścieżek, ale ta suma nie starczyłaby nawet na poprowadzenie ścieżki od bramki do mostu na Czarnym Dunajcu w ciągu „zakopianki”… – mówi wiceburmistrz Jan Kolasa.

No i droga wzdłuż ogrodzenia „Sokoła” wciąż jeszcze „w proszku”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *